Między ekologią a turystyką

Jędrzej Rams

|

Gość Legnicki 4/2019

dodane 24.01.2019 00:00

W styczniu Karkonoski Park Narodowy świętował 60. rocznicę powołania do istnienia.

Na tak ważnych urodzinach tort i życzenia musiały być. Na tak ważnych urodzinach tort i życzenia musiały być.
Jędrzej Rams /Foto Gość

Oczywiście nie zabrakło tortu. I życzeń. I wspomnień. Tak dyrekcja oraz pracownicy KPN, najstarszego parku narodowego na Dolnym Śląsku, uczcili ten jubileusz. Park utworzono 16 stycznia 1959 roku. – Został powołany, by chronić przyrodę dzisiaj i w przyszłości. By można ją było przekazać następnym pokoleniom, dużo planujemy.

Mamy między innymi „Plan ochrony”, który będzie przez 20 lat wyznaczał kierunki działań KPN. Oczywiście musi być on elastyczny, żeby można było reagować na nagłe i ważne zmiany. Zauważamy, że w ogromnym tempie rośnie ruch turystyczny. Ludzie mają więcej czasu i środków, zmienia się model turystyki. Jest presja, by jej różne nowe formy dopuszczać w obszarach chronionych. Musimy wypracować kompromis. To najważniejsze zadania na najbliższe lata – mówi profesor Piotr Migoń, przewodniczący rady naukowej parku. W nowym dokumencie znalazły się zapisy umożliwiające utworzenie tzw. stref spokoju, w których ruch turystyczny będzie możliwy, ale będą tam dodatkowe ograniczenia po to, by nikt nie przeszkadzał zwierzętom. Dzisiaj obszar parku to niecałe 60 km kw., a otuliny – około 160 km kw. Mimo stosunkowo niewielkiej powierzchni zachowane dziedzictwo przyrodnicze jest niezwykle atrakcyjne. Rocznie przyjeżdża tutaj ok. 2,5 mln turystów, co czyni KPN trzecim najpopularniejszym parkiem narodowym w Polsce (po tatrzańskim i pienińskim). Nie brakuje jednak problemów i wyzwań. Są też ciche marzenia. – Ciągle brakuje jednej ustawy regulującej działalność parków narodowych w Polsce. Zrobiliśmy ostatnio przegląd aktów prawnych, na bazie których działamy, i doliczyliśmy się aż 120 ustaw, które regulują naszą pracę. Nie mówię tu o uchwałach czy rozporządzeniach. Z inicjatywy ministra ochrony środowiska taka ustawa jest szykowana. Uczestniczymy w pracach nad nią z dużą nadzieją i radością – mówi Andrzej Raj, dyrektor Karkonoskiego Parku Narodowego.