To dobry czas na zmiany

Roman Tomczak

|

Gość Legnicki 1/2019

publikacja 03.01.2019 00:00

Po raz pierwszy Wigilia Bożego Narodzenia była przez grekokatolików eparchii wrocławsko-gdańskiej obchodzona w katedrze zgodnie z kalendarzem gregoriańskim, a więc 24 grudnia.

▲	Jak mówi kanclerz greckokatolickiej kurii, przesunięcie jest na razie sondażowe. To, czy zaistnieją na stałe w całej eparchii, zależeć będzie m.in. od wiernych. ▲ Jak mówi kanclerz greckokatolickiej kurii, przesunięcie jest na razie sondażowe. To, czy zaistnieją na stałe w całej eparchii, zależeć będzie m.in. od wiernych.
Roman Tomczak /Foto Gość

Zgodę na to wyraził bp Włodzimierz Juszczak, ordynariusz eparchii wrocławsko-gdańskiej, dekretem z 29 października ubiegłego roku. Jak tłumaczy ks. Eugeniusz Suchy, kanclerz Kurii Biskupiej Eparchii Wrocławsko-Gdańskiej Kościoła Greckokatolickiego, decyzja ta jest odpowiedzią na liczne prośby wiernych. – Od wielu lat wierni naszego Kościoła w Polsce zwracali się do biskupów z prośbą o umożliwienie świętowania według tzw. nowego stylu – kalendarza gregoriańskiego.

Pytanie to pojawiało się przy okazji wizytacji biskupich w parafiach oraz zastanawiano się nad nim na Soborze w 2014 r. w Przemyślu. Biskup Włodzimierz Juszczak, mając na uwadze duchowe dobro wiernych obrządku greckokatolickiego, udzielił zgody na świętowanie według nowego stylu wszystkich uroczystości i świąt nieruchomych w filialnym duszpasterstwie greckokatolickiej parafii Podwyższenia Krzyża Pańskiego, które korzysta z kaplicy przy rzymskokatolickiej parafii św. Franciszka z Asyżu. Dotychczas nasze nabożeństwa przy ul. Borowskiej były odprawiane tylko w niedziele – wyjaśnia. Zmiany te można uznać za historyczne, bo do tej pory cała liturgia Kościoła greckokatolickiego oparta była na kalendarzu juliańskim, w którym przesunięcie dat względem kalendarza gregoriańskiego wynosiło około dwóch tygodni. Teraz zmiany są możliwe, bo po pierwsze tak zadecydowali hierarchowie na prośbę wiernych, a po drugie zmieniły się czasy. – Kiedyś, z braku własnych świątyń, w większości korzystaliśmy z katolickich i odprawianie nabożeństw w tym samym czasie i miejscu było niemożliwe. Do tego w okresie świąt katolickich komunikacja zbiorowa prawie nie funkcjonuje i nasi wierni mieli kłopot z dojazdem. Dziś większość wspólnot greckokatolickich ma własne świątynie, a ludzie – samochody. To właściwy czas, żeby dokonywać takich zmian – uważa ks. Andrzej Bunzyło, dziekan greckokatolickiego dekanatu zielonogórskiego w Zielonej Górze, obsługującej m.in. wspólnoty na północy diecezji legnickiej. Jest jeszcze jeden element, który przyspieszył zmiany w datach nabożeństw. To wzrastająca z roku na rok liczba Ukraińców w Polsce, którzy zdecydowanie opowiadali się w różnych ankietach (ogłaszanych m.in. przez Radio LEM) za kalendarzem gregoriańskim w datach nabożeństw. – Wrocław pod tym względem jest wyjątkowy, bo mimo że posiadamy swoją katedralną parafię, dzięki uprzejmości ks. Kazimierza Sroki i za zgodą abp. Józefa Kupnego, mogliśmy otworzyć nowe duszpasterstwo poza centrum miasta. Wspólnota ta ciepło przyjęła wiadomość o zezwoleniu na świętowanie głównych uroczystości i świąt według gregoriańskiego kalendarza – mówi ks. kanclerz Eugeniusz Suchy. Według jego oceny przybywający do Polski Ukraińcy poważnie wzmacniają liczbę wiernych Kościoła greckokatolickiego i z ich zdaniem należy się liczyć. – Widzimy wyraźny wzrost liczby osób uczęszczających na nasze nabożeństwa. W ostatnich kilku latach zaprosiliśmy do naszej diecezji 10 księży z Ukrainy i otworzyliśmy ok. 30 nowych parafii i ośrodków duszpasterskich w miejscowościach, gdzie dotychczas nie było naszych parafii – zaznacza. Ale Kościół greckokatolicki chce, aby wychodzić naprzeciwko oczekiwaniom wszystkich wiernych, dlatego wigilię we wrocławskiej katedrze odprawiono według kalendarza gregoriańskiego. – Wierni naszego Kościoła w całej Polsce w większości są za przejściem na nowy styl, chociaż jak to zawsze bywa, część jest przeciwna. Dlatego jest to na razie swego rodzaju eksperyment. Patrząc na owoce, będziemy mogli w przyszłości zdecydować o przejściu całego Kościoła greckokatolickiego w Polsce na nowy styl lub pozostaniu przy starym – informuje ks. kanclerz Suchy. Na Ukrainie ok. 10 proc. obywateli tego kraju należy do Kościoła greckokatolickiego.