Nasz wspólny święty

Jędrzej Rams

|

Gość Legnicki 18/2018

dodane 03.05.2018 00:00

– Potrzeba nam jedności. Wszędzie. Dlatego warto się o to pomodlić – zachęca ks. Mirosław Drapała.

Na Dolnym Śląsku żyje wielu chrześcijan wschodnich uznających prymat papieża jako następcy Chrystusa na Ziemi. Na Dolnym Śląsku żyje wielu chrześcijan wschodnich uznających prymat papieża jako następcy Chrystusa na Ziemi.
Jędrzej Rams /Foto Gość

W piątek 18 maja o godz. 17 do greckokatolickiej cerkwi pw. Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny w Legnicy zostaną przywiezione relikwie św. Jozafata Kuncewicza. Proboszcz parafii ks. Mirosław Drapała już teraz zaprasza wszystkich, również katolików obrządku rzymskiego, do przyjścia i wspólnej modlitwy.

– Jest to nasz wspólny święty. Jego relikwie na co dzień znajdują się w Watykanie. Jest to patron jedności chrześcijan, zwłaszcza wschodnich i zachodnich. Został on kanonizowany przez papieża Piusa IX jako pierwszy święty katolicki wywodzący się z kościoła greckokatolickiego – mówi kapłan. Św. Jozafat Kuncewicz pochodził z prawosławnej rodziny. Podczas nauki w Wilnie zetknął się z ideą jedności Kościoła prawosławnego z rzymskokatolickim. Było to kilka lat po unii prawosławia w Rzeczpospolitej z Kościołem rzymskim, co uważa się za początek Kościoła greckokatolickiego. Jozafat Kuncewicz, który był biskupem połockim, przyczynił się do ożywienia życia religijnego wiernych. Jego aktywna działalność za jednością przysporzyła mu wielu wrogów u prawosławnych. Został zabity przez tłum prawosławnych mieszczan w Witebsku. Peregrynacja jego relikwii po eparchii wrocławsko-gdańskiej odbywa się z okazji 325. rocznicy odnowienia jedności eparchii przemyskiej z Kościołem kijowskim i ze Stolicą Apostolską. Św. Jozafat jest patronem Rusi. Jego ciało spoczywa w Watykanie, zaś relikwiarz z dłonią świętego na co dzień znajduje się w soborze archikatedralnym w Przemyślu. Jan Paweł II nazwał Jozafata Kuncewicza „apostołem pojednania”. – Nam wszystkim jest potrzebna jedność – w rodzinach, w społeczeństwie, w Kościele. Św. Jozafat jest może ciągle mało znanym świętym, ale myślę, że warto spędzić trochę czasu przy jego relikwiach i zanosić prośby do Boga o umiejętność budowania jedności. On był gotowy oddać za nią życie. Relikwie będą u nas tylko jeden dzień, potem jadą do kolejnych parafii w eparchii. Dlatego zapraszam – mówi ks. Mirosław Drapała.