Czyste, proste, otwarte...

Roman Tomczak

|

Gość Legnicki 07/2018

publikacja 15.02.2018 00:00

Pozornie to tylko nieskomplikowana, naiwna kreska. Dla nas – dar niezwykłej wagi. Tak o rysunkach Wlastimila Hofmana podarowanych Muzeum Karkonoskiemu mówią jego pracownicy.

Artysta sportretował cała rodzinę Zechenterów. Wśród nich 12-letnią Zofię, która przekazała kolekcję. Artysta sportretował cała rodzinę Zechenterów. Wśród nich 12-letnią Zofię, która przekazała kolekcję.
Roman Tomczak /Foto Gość

Trzy prace powstały tuż po wojnie w Szklarskiej Porębie. Przez kolejnych kilkadziesiąt lat były ozdobą krakowskiego mieszkania państwa Zechenterów. Teraz znowu ujrzały światło dzienne, a wraz z nim – wzrok zakochanych w sztuce Hofmana muzealników. – Te trzy nieznane dotąd rysunki Wlastimila Hofmana to dla nas rzecz niezwykle cenna. Podarowała je nam pani Zofia Zechenter-Spławińska z Krakowa – wyjaśnia Anna Szczodrak, kierownik Działu Sztuki Muzeum Karkonoskiego w Jeleniej Górze. – Pani Zofia, dowiedziawszy się, że w naszym muzeum jest kolekcja dzieł Hofmana, zdecydowała się oddać te prace do naszych zbiorów.

Dostępne jest 14% treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.