Pograli dla towarzystwa

Michał Orda

|

Gość Legnicki 27/2017

dodane 06.07.2017 00:00

– Waszego uśmiechu nam potrzeba – mówił bp Marek Mendyk na otwarciu niecodziennego turnieju sportowego.

Nie trzeba być Robertem Lewandowskim, żeby mieć frajdę  na boisku. Nie trzeba być Robertem Lewandowskim, żeby mieć frajdę na boisku.
Jędrzej Rams /Foto Gość

WLegnickim Polu odbyły się drugie powiatowe zawody osób niepełnosprawnych, uczestników Warsztatów Terapii Zajęciowej. Na zaproszenie organizatorów przyjechali uczestnicy WTZ m.in. z Legnicy, Złotoryi, Jawora i Ścinawy. Głównym punktem programu był turniej w piłkę nożną.

Do tego uczestnicy ćwiczyli zumbę pod okiem profesjonalnych trenerów, śpiewali, tańczyli i zajadali smakołyki. – Wiodącą konkurencją są mecze piłki nożnej, ponieważ dla osób z różnymi dolegliwościami fizycznymi zawody lekkoatletyczne mogłyby być zbyt dużym obciążeniem. A to ma być bardziej zabawa niż autentyczna walka o punkty – tłumaczy organizator Krzysztof Siemiątkowski, instruktor WTZ. – Przystrojenie stołów oraz dania na nich się znajdujące to dzieło uczestników WTZ. To było dla nich niezwykle motywujące i radosne. Zawsze staramy się łączyć przyjemne z pożytecznym, czyli przysposabiać ich do w miarę samodzielnego życia – mówi K. Siemiątkowski. Tego typu zawody czy po prostu spotkania są wielkim świętem dla całego środowiska. Dlatego oprócz samych uczestników zawodów byli obecni ich rodzice i przyjaciele. Nawiązał do tego podczas otwarcia zawodów bp Marek Mendyk, który odwołał się do słów przedmówczyni, dyrektor Warsztatów Terapii Zajęciowej z Legnickiego Pola, która żartowała, że jest „za mała”, gdy chodziło o wysokość przygotowanego stojaka pod mikrofon. – Myślę, że pani dyrektor może co najwyżej jest niskiego wzrostu. Przez to bowiem, co robi, jest wielka. Za tę wielką otwartość na drugiego człowieka, za widzenie drugiego człowieka w kategoriach jego możliwości. A wam, drodzy zawodnicy, życzę, byście byli apostołami uśmiechu, bo tego od was nam bardzo potrzeba – mówił hierarcha.