Od Legnicy do Krzeszowa

Roman Tomczak

|

Gość Legnicki 26/2017

publikacja 29.06.2017 00:00

Nie byłoby ciągłości myśli politycznej i duchowej Henryka Pobożnego bez świadectwa życia jego żony. Bez księżnej Anny nie byłoby Królestwa Polskiego – mówiono we wrocławskim kościele św. Klary i św. Jadwigi.

Najważniejszym elementem spotkania była Msza św. o błogosławieństwo dla starań w wyniesieniu na ołtarze męża księżnej – księcia Henryka Pobożnego. Najważniejszym elementem spotkania była Msza św. o błogosławieństwo dla starań w wyniesieniu na ołtarze męża księżnej – księcia Henryka Pobożnego.
Roman Tomczak /Foto Gość

Świątynię tę jako klasztor zakonu klarysek ufundowała właśnie księżna Anna Przemyślidka, u nas zwana Śląską, żona księcia Henryka Pobożnego.

Tutaj jest także pochowana. Nic dziwnego, że legnickie Stowarzyszenie Sióstr i Braci Henryka II Pobożnego i księżnej Anny właśnie tę świątynię wybrało na miejsce obchodów 752. rocznicy śmierci księżnej. Rozpoczęła je Msza św. w kaplicy św. Jadwigi, przylegającej do Mauzoleum Piastów Śląskich. Za ołtarzem stanęli ks. prof. dr hab. Stanisław Araszczuk, postulator procesu beatyfikacyjnego księcia Henryka Pobożnego, ks. prof. dr hab. Bogusław Drożdż, wykładowca papieskiego Wydziału Teologicznego we Wrocławiu oraz dyrektor legnickiej biblioteki seminaryjnej, ks. Marian Kopko, kustosz sanktuarium w Krzeszowie, o. Damian Franciszek Stachowicz, przełożony domu franciszkanów legnickich. Jak przypomniał w homilii ks. Marian Kopko, to właśnie księżna sprowadziła do zbudowanego z własnych pieniędzy przybytku benedyktynów. – Ci jednak nie dawali sobie tam rady i po 50 latach na ich miejsce przyszli cystersi, od których starań rozpoczął się rozkwit tego miejsca. Ale nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie fundacja księżnej Anny – podkreślał proboszcz bazyliki.