Śmierć na pięć tygodni

Janusz Skowroński

|

Gość Legnicki 36/2015

publikacja 03.09.2015 00:00

Kiedy Roman Gierka trafił do obozu koncentracyjnego Groß-Rosen, był wrzesień 1944 roku. Miesiąc wcześniej w masowych aresztowaniach wpadło całe harcerstwo Szarych Szeregów w Obornikach Wielkopolskich.

 Dziś pan Roman ma 95 lat, jest nadal czynnym biegłym księgowym, kto wie, czy nie najstarszym w Polsce, badającym bilanse firm Dziś pan Roman ma 95 lat, jest nadal czynnym biegłym księgowym, kto wie, czy nie najstarszym w Polsce, badającym bilanse firm
Janusz Skowroński

Roman Gierka został numerem 63859. Obóz był jak przedsmak piekła; zapamiętał psy, bicie. I biegiem, wszędzie biegiem. Potem na blok. Jak większość pracował w pobliskim kamieniołomie. Potem budował tzw. mały obóz oświęcimski, bo Niemcy w październiku planowali częściową ewakuację więźniów z Auschwitz.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Zaloguj się i rozpocznij subskrypcję.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.