To są moi żołnierze

Roman Tomczak

|

Gość Legnicki 22/2015

publikacja 28.05.2015 00:00

280 rezerwistów zakończyło ćwiczenia w 10. Wrocławskim Pułku Dowodzenia. Większość z nich to mieszkańcy diecezji legnickiej.

W maju zakończyły się ćwiczenia podoficerów. Wcześniej jednostka szkoliła szeregowych W maju zakończyły się ćwiczenia podoficerów. Wcześniej jednostka szkoliła szeregowych
Roman Tomczak /foto gość

W całym kraju zakończyły się tygodniowe szkolenia rezerwistów. W 10. Wrocławskim Pułku Dowodzenia przy ul. Trzmielowickiej w dwóch terminach – marcowym i majowym – skoszarowano podoficerów i szeregowych rezerwy. Wezwano głównie dowódców drużyn i specjalistów wojskowych. Do ćwiczeń zgłosili się prawie wszyscy powołani.

Wezwania z Wojskowych Komend Uzupełnień otrzymali przede wszystkim mieszkańcy Dolnego Śląska. Rezerwiści byli w różnym wieku, różnych zawodów i pochodzili z różnych środowisk. Wśród nich byli zarówno ci, którzy od czasu poboru nie mieli z mundurem nic wspólnego, jak i kombatanci wojny w byłej Jugosławii. Tak czy inaczej powołani rezerwiści mieli za sobą służbę wojskową w zupełnie innych czasach, kiedy od żołnierzy wymagano wiele i często w bardzo surowy sposób. Zjawiskiem, którego rezerwiści nie pamiętali ze służby zasadniczej, jest obecnie niemal koleżeński stosunek oficerów zawodowych do żołnierzy. – Kiedyś z majorami czy pułkownikami nie dało się tak swobodnie rozmawiać, nie byli tacy pomocni. Dzisiaj to się pozmieniało – uważa Paweł, sierżant rezerwy z Jeleniej Góry.

W ciągu sześciu dni żołnierze rezerwy przeszli cykl szkoleniowy potrzebny do zapoznania się z nowym sprzętem i jego możliwościami, ale także zgodny z ich specjalnościami wojskowymi. Było m.in. szkolenie z posługiwania się bronią długą i krótką, z udzielania pierwszej pomocy medycznej na polu walki, ochrony posterunków czy ochrony przeciwchemicznej. We wszystkich szkoleniach ogromnym zaangażowaniem wykazywali się żołnierze zawodowi. Płk Zygmunt Malec, dowódca wrocławskiej jednostki, wyjaśnia, że ich zaangażowanie w sprawy rezerwistów wynika z charakteru pełnionej służby. – To jest jeden z elementów naszej pracy. Każdy staramy się wykonywać jak najrzetelniej. Dla nas to nie są tylko rezerwiści. To są moi żołnierze – mówi z naciskiem dowódca.

Szkolenie rezerwistów zakończył uroczysty apel z defiladą przed dowódcą i korpusem oficerskim 10. Wrocławskiego Pułku Dowodzenia. W trakcie zbiórki dwóch rezerwistów awansowano na wyższe stopnie wojskowe. Kilkudziesięciu wręczono listy gratulacyjne.