Zawody dla wszystkich!

Roman Tomczak

|

Gość Legnicki 10/2013

publikacja 07.03.2013 00:00

37. Bieg Piastów. Największa narciarska impreza biegowa w Polsce, zgromadziła w tym roku na starcie ponad 5 tys. uczestników. Na Polanie Jakuszyckiej sukcesy odnoszą nie tylko narciarze, ale także organizatorzy.

 Zwycięska trójka biegu na 50 km. W środku triumfator Petr Novak Zwycięska trójka biegu na 50 km. W środku triumfator Petr Novak
Roman Tomczak

Polscy narciarze biegowi okazali się w tym roku na swój sposób gościnni, miejsca na podium oddając m.in. zawodnikom z Czech i Niemiec. Tak było już pierwszego dnia imprezy, kiedy trasę długości 10 km (styl klasyczny) najszybciej pokonało dwóch Niemców. Po nich na metę wpadli Czech, Austriak i Szwajcar.

Drugiego dnia Biegu Piastów najważniejszym wydarzeniem był bieg na dystansie 50 km stylem klasycznym. Na jego starcie stanęło prawie dwa tysiące zawodników w różnym wieku, o zróżnicowanym poziomie przygotowania i różnej płci. Pierwszy na mecie zameldował się Czech Petr Novak, który na przebiegnięcie całej trasy potrzebował nieco ponad dwóch godzin. Drugi był jego krajan Jiři Rocarek, a trzeci Benjamin Seifert z Niemiec.

Najlepiej z Polaków pobiegł 21-letni Paweł Klisz, który zajął w tym biegu siódme miejsce. Ostatecznie w pierwszej dziesiątce koronnego dystansu Biegu Piastów było aż pięciu Czechów, trzech Polaków i dwóch Niemców. Tego samego dnia wieczorem w kościele pw. św. Maksymiliana Kolbego w Szklarskiej Porębie odprawiono Mszę św. w intencji uczestników Biegu Piastów. Ostatniego dnia zawodów, 3 marca, na Polanie Jakuszyckiej odbyły się dwa ważne biegi – na 26 km stylem klasycznym oraz na 30 km stylem dowolnym. Niestety, oba przebiegały pod znakiem czesko-niemieckiej rywalizacji.

Poranny klasyk wygrał pewnie Dušan Kožišek. Polak, Piotr Michałek, był dopiero siódmy. Natomiast w popołudniowej trzydziestce triumfował Niemiec Toni Escher, ubiegłoroczny zwycięzca biegu na 50 km. Na szczęście bardzo dobrze zaprezentował się także Tomasz Pływaczyk, który finisz z Escherem przegrał tylko o kilka sekund, zajmując ostatecznie drugie miejsce. Obok walki o zwycięstwo, na trasach Polany Jakuszyckiej toczyła się także inna rywalizacja, może mniej zacięta, ale za to pełna radości i prawdziwej frajdy, czerpanej z samego uczestnictwa. Zdecydowana większość biegaczy zapełniających co roku plac startowy to amatorzy. To właśnie dla nich przed 37 laty stworzono tę imprezę, która z założenia ma popularyzować narciarstwo biegowe wśród jak najszerszego grona odbiorców. Tysiące amatorów z całego świata, dobiegających do mety kilka godzin po zwycięzcach, to – obok fantastycznych kibiców dopingujących ich zmagania – chyba największy sukces organizatorów.