Ponad 30 osób z niepełnosprawnościami, ich rodziny, przyjaciele i wolontariusze, wyruszyło dzisiaj rano z Legnicy na pieszą pielgrzymkę do sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie. Każdy niesie własne intencje, ale także intencje tych, którzy sami nie mogą wyruszyć w drogę. Wśród pątników są mieszkańcy różnych miejscowości, przede wszystkim Legnicy, ale także Chojnowa, Lubartowa, Henrykowa Lubańskiego.
- Dlaczego idziemy? Najcelniejsza odpowiedź to ta, że kochamy Pana Boga. To jest najważniejszy argument. W sercu jest miłość do Pana Boga, ale też miłość do drugiego człowieka. Na tej pielgrzymce wypraszamy łaski potrzebne nie tylko sobie. Jeśli człowiek skupia się wyłącznie na sobie, niewiele może zobaczyć. Kiedy natomiast dostrzeże drugiego człowieka, zauważy, że potrzebuje on pomocy, miłości i życzliwości - mówi ks. Tomasz Filipek.
Wyjście pieszej pielgrzymki osób niepełnosprawnych i ich rodzin i przyjaciół do KrzeszowaGość Legnicki
Ania przyznaje, że pielgrzymowanie jest dla niej szczególnie ważne. W swoim życiu wielokrotnie wędrowała na Jasną Górę. - Chodziłam do Częstochowy chyba 17 razy. Teraz, kiedy już nie mogę chodzić do Częstochowy, idę na pielgrzymkę do Krzeszowa. Jestem po 4 zawałach serca. Ale nie mogłabym tak sobie siedzieć w domu, jak wiem, że można gdzieś pielgrzymować. Staram się żyć. I na tyle, na ile droga mi pozwala, wędruję z modlitwą. Wędrowanie z osobami niepełnosprawnymi nie jest wcale smutne. One potrafią pięknie kochać, radować się każdym dniem, przeżywać piękne chwile. Tutaj widać, że oni pomimo swoich ograniczeń potrafią być szczęśliwi - mówi kobieta.
Na tej pielgrzymce bardzo dosłownie realizują się słowa, że jedni poniosą drugich. Ktoś podaje wodę, ktoś pcha wózek, ktoś pomaga wstać, ktoś bierze drugą osobę pod rękę. Nikt nie musi długo tłumaczyć, czego potrzeba. Dla osób z niepełnosprawnościami właśnie to doświadczenie wspólnoty ma szczególne znaczenie.
- Pielgrzymka daje doświadczenie tego, że nie jest się samemu. W sytuacji niepełnosprawności jest to bardzo istotne. Jest brat, jest siostra, jest ktoś blisko. Ktoś poda butelkę wody, ktoś popchnie wózek, ktoś pomoże wstać, ktoś weźmie pod rękę i pomoże zmierzać do celu. To jest pielgrzymkowy, codzienny chleb - mówi ks. Tomasz
Do Maryi pielgrzymuje także Irena razem ze swoją córką Kasią. Jej intencją jest przede wszystkim wdzięczność. - Chcemy podziękować Bogu za wszystkie dary i łaski, jakimi nas obdarza. Chcemy uwielbiać Pana Boga, Jezusa i Maryję - mówi.
Pątnicy dojdą do Krzeszowa na Diecezjalną Pielgrzymkę Osób Niepełnosprawnych, ich rodzin i przyjaciół, która będzie miała miejsce już w najbliższą sobotę 5 września w Krzeszowie.









