Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uznał skargę radnych na zdjęcie krzyża przez Prezydenta Legnicy jako bezpodstawną, gdyż, jak czytamy,: "Zarzucana organowi przez skarżących czynność usunięcia krzyża z sali obrad Rady Miasta Legnica nie wiąże się z wydaniem przez organ aktu z zakresu administracji publicznej przyznającego indywidualnemu podmiotowi konkretne uprawnienia lub nakładającego konkretne obowiązki. Usunięcie symbolu kultu religijnego, jakim jest w tym przypadku krzyż nie wymaga zatem podjęcia żadnego aktu, który na podstawie art. 3 p.p.s.a. byłby objęty kognicją sądów administracyjnych.(...).
Więcej o począku sporu pisaliśmy tutaj: Legnica. Spór o krzyż - KLIKNIJ
Reprezentujący Urząd Miast prawnicy stali na stanowisku, że tak jak ws. powieszenia krzyża pod koniec lat 90. XX wieku ówczesny Prezydent Legnicy nie podjął żadnego postanowienia administracyjnego, tak zdjęcie krzyża nie wymagało takowego ze strony obecnie piastującego urząd Prezydenta.
Sąd uznał, że czynność zdjęcia krzyża z sali obrad Rady Miasta przez Prezydenta Legnicy Macieja Kupaja nie jest regulowana przepisami administracyjnymi, stąd skarżenie przez Rafała Rajczakowskiego i Adama Wierzbickiego (radni), jest bezprzedmiotowe. Na oficjalnym profilu miasta pojawiła się grafika z informacją, że WSA oddalił skargę radnych. Czy to oznacza koniec "wojny o krzyż"?
Adam Wierzbicki pytany o wyrok, mówi krótko:
- My, jako strona postępowania, nie dostaliśmy jeszcze informacji z sądu, a tym bardziej uzasadnienia wyroku. Dziwi nas to, że niektóre media już mają to orzeczenie. Co do nas, to razem z Instytutem Ordo Iuris, już po otrzymaniu pisemnego orzeczenia, zastanowimy się czy jest podstawa do skarżenia do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Niemniej ja deklaruję, że dopóki będę radnym, będę przynosił na posiedzenia Rady Miasta krzyż. Próbowano mnie zastraszać, próbowano ograniczać możliwość wniesienia krzyża, ale ja nadal będę to robił. Zdarzyło mi się, że idąc z krzyżem na posiedzenie Rady, mijani przeze mnie urzędnicy pozdrawiali mnie słowami "Szczęść Boże". Myślę, że twarda postawa w obronie krzyża przynosi owoce i budzi refleksję u Legniczan. Powiem więcej - w rozmowach kuluarowych niektórzy radni, nie zawsze przychyli do wiary czy Kościoła, powiedzieli mi, że gdyby dzisiaj było głosowanie ws. powieszenia krzyża, to oni by zagłosowali za powieszeniem go - mówi Adam Wierzbicki.








