W czwartek z samego rana, bo już o godz. 6.30, kilkudziesięciu uczestników gwiaździstego "splotu" grup Pieszej Pielgrzymki Legnickiej na Jasną Górę spotkało się w bolesławieckiej Bazylice Mniejszej pw. Wniebowzięcia NMP i św. Mikołaja, by poprzez Eucharystię rozpocząć wędrowanie ku Legnicy, a później - ku Jasnej Górze.
Grupa nr 3 Pieszej Pielgrzymki Legnickiej na Jasną Górę rusza z Bolesławca na 300 km wędrówkiGość Legnicki
W bazylice modlili się ci, którzy wędrują od dwóch dni pod sztandarami grupy nr 5 oraz ci, którzy dopiero co zaczynali wędrówkę jako grupa nr 3. W drogę tego dnia w grupie nr 3 ruszyło ponad 70 osób. Ks. Dawid Kostecki, przewodnik grupy, mówi, że jest to grupa wybitnie młodzieżowa, bo nawet ci, których PESEL zaczyna się od cyfry 5, też są dla niego młodzi.
- W tym roku wyruszamy z bazyliki bolesławieckiej, ze środka, centrum naszej grupy bolesławieckiej. Będziemy wędrować do Legnicy tzw. szlakiem północnym przez Szczytnicę, Kraśnik, Okmiany i później już wchodzimy na starą naszą trasę pielgrzymkową, którą powtarzamy co roku, czyli Osetnica, Chojnów i później Dobroszów, Legnica. Tradycyjnie jest to grupa zróżnicowana, z przeważającym akcentem na ludzi młodych. Tutaj z mocnym naciskiem na ludzi młodych, bo dla mnie człowiek, któremu PESEL zaczyna się od piątki, to też jest człowiek młody, więc grupa jest naprawdę zróżnicowana, ale wesoła i gotowa - deklaruje kapłan.
Kolorem grupy jest pomarańcza/złota pomarańcza i w tym kolorze są koszulki i emblematy noszone przez pielgrzymów. W miejscowościach, które będą gościły pątników, w ramach podziękowania zostaną pozostawione specjalne i dedykowane koszulki w tym kolorze.
- Przykładowo w Bożejowicach przez ostatnie lata byliśmy przyjmowani na plebanii w garażu i zawsze były tam pierogi, więc mieszkańcy dostali koszulkę z napisem z tyłu: "Pierogi garażowe" plus element dekoracyjny ceramiki bolesławieckiej - mówi kapłan.
Zuzia z Chojnowa dała się namówić na pielgrzymkę w zeszłym roku. Spodobało jej się, więc wraca na pielgrzymkowy szlak. - Ruszyłam pierwszy raz rok temu dzięki mojej siostrze. Obserwowałam ją, chodziła już od kilku lat. Chcę iść znowu, bo poznałam wówczas fajne osoby. Bardzo dużo mi to też dało duchowo. To był taki czas wyciszenia. Potrzebowałam tego i pielgrzymka bardzo dużo mi dała. Dlatego liczę, że w tym roku też mi to właśnie tak dużo da - mówi dziewczyna.
Inna pątniczka - Julia z Bolesławca - śmieje się, że po zeszłorocznej pielgrzymce wszystkim opowiadała, jak tu jest pięknie. - Mam 17 lat i chodzę też do szkoły w Bolesławcu, do liceum. Teraz idę do IV klasy. W zeszłym roku przeżyłam tu bardzo dużo dobra. Nie da się tego doświadczyć w żadnym innym miejscu. Było to coś niezapomnianego i na pewno będę to wspominać przez długie lata. Mam nadzieję, że będę mogła chodzić też przez długie lata na te pielgrzymki. Ja gadam o pielgrzymce kiedy tylko mogę i komu tylko mogę. "Atakuję" tymi słowami i mam nadzieję, że ktoś się zaangażuje w to razem ze mną i kiedyś inni też ruszą i zobaczą, jak tu jest pięknie - mówi.









