W najbliższy czwartek tj 16 lipca Kościół będzie wspominał Matkę Bożą z Góry Karmel. W Polsce często czczona jest jako Matka Boża Szkaplerzna. Dlatego w niedzielę 12 lipca we wsi Parzyce należącej do parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Zebrzydowej (koło Bolesławca) odbył się odpust. Ale jest on wyjątkowy, bo we wsi nie ma kościoła, a jedynie kapliczka z obrazem Matki Bożej Szkaplerznej.
Dotarł on tutaj zaraz po II wojnie światowej wraz z Polakami, przesiedleńcami z b. Jugosławii, z Bośni i Hercegowiny. Jak oni się tam znaleźli? Otóż Polacy z Galicji i Wołynia pod koniec XIX wieku, będąc pod panowaniem Cesarstwa Austro-Węgier, otrzymali propozycję od władz cesarskich przesiedlenia się do Bośni i otrzymania tam pola pod uprawy. Wyjeżdżając zabrali ze sobą najpotrzebniejsze rzeczy - w tym obraz Matki Bożej. Los rzucił ich do Rakovaca - w dzisiejszej Bośni. Tam Polacy zbudowali wieś, wykarczowali lasy i postawili kościół. I w tym kościele postawili ołtarz, a w nim umieścili obraz Matki Bożej Szkaplerznej. Gdy po II wojnie światowej władzę w Jugosławii przejęli komuniści, Polacy zostali zmuszeni do ponownej emigracji. Los rzucił ich tym razem na ziemię bolesławiecką na tzw. Ziemie Odzyskane. Polacy znowu zabrali ze sobą "ich obraz". I tak trafił on do Parzyc. Przesiedleńcy umieścili go w kaplicy i tutaj Matka Boża odbiera należną jej cześć.
O Matce Bożej jako opiekunce wszystkich dzieci mówił w kazaniu odpustowym ks. Jacek Saładucha. Kapłan nawiązał do duchowości Góry Karmel i proroka Eliasza, przypominając, że chrześcijanie są „społecznością w drodze” do Boga. Tak jak Eliasz bronił wiary w jedynego Boga, tak dziś każdy wierzący jest wezwany, by świadectwem swojego życia umacniać wiarę w rodzinie, wśród przyjaciół i w swoim środowisku.
Centralnym motywem homilii był szkaplerz jako znak miłości i pamięci. Ks. Saładucha odwołał się do słów z Pieśni nad Pieśniami: „Połóż mnie jak pieczęć na swoim sercu”, wyjaśniając, że obrazy i fotografie pomagają zachować w sercu tych, których kochamy. Podobnie szkaplerz noszony na piersi przypomina o Maryi - Matce, która nie opuszcza swoich dzieci i zawsze jest gotowa przyjść im z pomocą, nawet po największych życiowych upadkach. Wystarczy otworzyć się na Jej obecność i pomoc.
Kaznodzieja podkreślił również znaczenie odpustu jako czasu modlitwy za zmarłych. Nawiązując do prawdy o Chrystusie, który zstąpił do otchłani, zachęcał do modlitwy za tych, którzy odeszli z tego świata i potrzebują oczyszczenia z konsekwencji swoich grzechów. Przypomniał, że grzech nigdy nie dotyka wyłącznie człowieka, który go popełnia, ale rani także innych.
Na zakończenie ks. Saładucha zwrócił uwagę na wymiar wspólnotowy parafialnego odpustu. Wyraził wdzięczność za tych, którzy od lat gromadzą się przy kaplicy Matki Bożej Szkaplerznej, pamiętając jednocześnie o zmarłych parafianach i przodkach, którzy przekazali kolejnym pokoleniom kult Maryi oraz wiarę. Zachęcił wiernych, aby pozostali wierni temu dziedzictwu i przekazywali je swoim dzieciom i wnukom jako najcenniejszy dar.
Odpust w Przycach na Matkę Bożą z Góry Karmel - ks. Jacek SaładuchaGość Legnicki









