- Trzydniowe rekolekcje w drodze są jak początek nowego roku - mówi jedna z uczestniczek.
We wtorek rano z legnickiej katedry pw. św. Ap. Piotra i Pawła wyruszyła Piesza Pielgrzymka Legnicka do Krzeszowa. W tym roku w drogę wybrało się nieco ponad 40 pątników. Pożegnał ich specjalnym nabożeństwem oraz błogosławieństwem biskup legnicki Andrzej Siemieniewski.
- Rozpoczynacie pielgrzymowanie do Krzeszowa. Dzisiaj w czytaniach słyszeliśmy o budowie świątyni. Cóż rozpoczęcie budowy zwykle kojarzy się raczej z zatrzymaniem się, ze znalezieniem miejsca, ze zgromadzeniem materiałów, z myśleniem o tym, co tu ma powstać z biegiem czasu, a nie z wyruszaniem w drogę. A jednak to słowo jest słowem na drogę dla tych, którzy mają zamiar wędrować. Bo jednym z istotnych celów tej pielgrzymki jest uświadomienie sobie, czym jest Kościół. Kościół Boży jest budowlą wzniesioną z żywych kamieni ożywionych wiarą, Bożą łaską, ożywionych przede wszystkim nadzieją. Z tą chwilą stajecie się pielgrzymami nadziei. Dzięki wam Kościół Boży złożony z ludzkich serc może wzrastać. Możecie to obwieszczać światu oraz tym, których spotkacie po drodze - mówił biskup legnicki.
Od prawie dekady na szlaku do Królowej Sudetów stawia się Mariola z Mirska.
- Dla mnie rok zaczyna się datą wyjścia pielgrzymki do Krzeszowa. Zaraz po jej zakończeniu zaczynam odliczać czas do kolejnej. Są to trzy dni pełne modlitwy, konferencji, wspólnoty. Są to wielkie rekolekcje, które napełniają serce na cały rok - mówi Mariola z Mirska.
Pielgrzymka dzisiaj dotrze do Wilkowa, jutro do Wojcieszowa, a w czwartek na wieczór zamelduje się w krzeszowskim sanktuarium Matki Bożej Łaskawej. Wielu z uczestników PPK zostanie na piątek na uroczystości odpustowe w krzeszowskim sanktuarium.
Początek Pieszej Pielgrzymki Legnickiej do Krzeszowa