Nowy numer 39/2022 Archiwum

Ostatnie pożegnanie ks. Bokieja przejdź do galerii

W Jeleniej Górze odbyły się uroczystości pogrzebowe zmarłego kapłana.

W piątek 12 sierpnia br. odbył się pogrzeb ks. Andrzeja Bokieja. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w świątyni pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Jeleniej Górze. Przez ponad 30 lat kapłańskiego życia zmarłego świątynia pw. Podwyższenia Krzyża Świętego była świątynią parafialną wspólnoty, której przewodził.

Kapłan w tym roku obchodził jubileusz 40-lecia święceń prezbiteratu, które przyjął 22 maja 1982 roku we Wrocławiu. Następnie służył Kościołowi w Oławie i we Wrocławiu, a od 1991 roku pracował w Jeleniej Górze, swoim rodzinnym mieście. Kapłan zmarł we wtorek 9 sierpnia br. po długiej walce z chorobą nowotworową.

Przed rozpoczęciem liturgii przedstawiciele kilku środowisk wygłosili krótkie mowy pożegnalne. Wypowiedzieli się przedstawiciele władz państwowych i samorządowych, koledzy z rocznika seminaryjnego, a także żołnierze, z którymi zmarły współpracował. I tak Janusz Łyczko, wiceprezydent miasta, podkreślał ogromny wpływ kapłana na życie religijne i kulturalne miasta.

Uroczystościom pogrzebowym przewodniczył biskup legnicki Andrzej Siemieniewski. Hierarcha w homilii odniósł się do czytanej Ewangelii, w której zebrani usłyszeli relację o śmierci Jezusa.

- To nie był koniec Ewangelii. To nie było wszystko, co Bóg miał do powiedzenia. Chrystus bowiem zmartwychwstał i powróci. To w tym świetle chcemy przeżyć to, co pozostawił ks. Andrzej. W świetle obietnicy życia wiecznego - mówił hieracha. - Niedługo po przybyciu do Legnicy odwiedziłem tę świątynię. Oprowadzał mnie ten, którego dzisiaj żegnamy. Opowiadał jak wszystkie wątki przeplatają się w tym pięknym kościele. Ileż tu wątków odnoszących się do obietnicy zmartwychwstania. Oprowadzał mnie jako kapłan, proboszcz, osoba tak bardzo związana z tą świątynią. Cieszył się z obecnego stanu kościoła, który jest zaproszeniem do zwycięstwa w krzyżu Jezusa. Ciężko chorował i był dla mnie przykładem kapitana na statku, który mimo swoich niedogodności nie rejteruje, nie ucieka ze służby w Kościele. To była służba wobec ludu Bożego i wobec Boga. Dzisiaj jesteśmy świadkami, że okręt dopływa do portu, portu zbawienia - mówił biskup legnicki.

Ciało zmarłego zostało złożone na cmentarzu komunalnym znajdującym się przy ul. Sudeckiej (tzw. stary cmentarz).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy