Nowy numer 49/2022 Archiwum

Trzeba się przełamać

Spod ich rąk wyjdą twarze świętych, prace pełne symboli i znaczeń. Choć nie wszyscy mają talent plastyczny, miewają kryzysy, popełniają błędy, końcowy efekt zaskakuje. Przez dni spędzone z ikoną prowadzi ich modlitwa.

Talent? Niekonieczny

Aby wziąć udział w warsztatach, nie trzeba legitymować się absolutnie żadną wiedzą na temat malowania, rysowania czy duchowości ikon. Po prostu trzeba chcieć. Anna Rzonca, uczestniczka obecnie prowadzonych, ale także i poprzednich warsztatów, z dystansem do siebie mówi, że nic nie wiedziała o tworzeniu.

– Biorę udział w warsztatach od przeszło dwóch lat. Każda edycja obejmuje 8 spotkań, a więc trwają one 2–2,5 miesiąca. Nasze kwalifikacje związane z pisaniem nie są największe. Nie wiem, czy ktokolwiek z nas jest z tym związany zawodowo. Ja jestem skrzypaczką, więc znam się na muzyce, ale na malowaniu wcale. Jednak kiedy siadamy wszyscy do swoich desek i zaczynamy pracę… to nagle wszystko wychodzi. I nikt nie wie, jak to się dzieje! Do dzisiaj jestem przecież antytalentem plastycznym, a mimo wszystko można oglądać moje ikony, które, jak myślę, naprawdę ładnie wyszły. To są dla nas niesamowite sprawy. Modlitwa jest tutaj oparciem, wsparciem i prowadzeniem – opowiada pani Anna.

Czas obostrzeń epidemicznych nie zablokował warsztatów.

– Gdy przyszła pandemia, która uniemożliwiła bezpośrednie spotkania, łączyliśmy się ze sobą internetowo. Było to jednak dość trudne, bo Grażynka pracowała z nami indywidualnie. Każdy wysyłał zdjęcia, ona mówiła, co poprawić, co rozjaśnić, co pogrubić, w którą stronę prowadzić pędzel – mówi A. Rzonca.

Na pierwszych spotkaniach uczestnicy przygotowują deski, na których powstaną ikony. Na każdej z nich znajdzie się modlitwa albo cytat z Pisma Świętego. Tak opisana deska jest przerysowana rylcem, by wyżłobić rowki, dzięki którym płótno będzie lepiej przylegało. To wszystko jest gruntowane i dopiero wtedy można zaczynać pracę malarską.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy