Nowy numer 47/2020 Archiwum

A nas jak zapamiętają?

Krzeszowskie opactwo ma do zaproponowania pielgrzymom więcej niż tylko piękno bazyliki mniejszej.

W byłym krzeszowskim opactwie cystersów znajduje się niewielki cmentarz. Jest on ukryty za bramą ozdobioną trupią czaszką i aniołem wzywającym na sąd ostateczny. Cmentarz można obejrzeć, jednak turyści idący do Mauzoleum Piastów Śląskich rzadko zwracają uwagę na omszałe nagrobki i oparte o mur płyty nagrobne. Przez kilka wieków był to teren zakonu cystersów, a ci byli chowani w kryptach pod dzisiejszą bazyliką mniejszą. Do dzisiaj można odnaleźć trumny z ich szczątkami.

Po kasacie katolickich zakonów przez Prusaków, co nastąpiło w 1810 roku, zaczęto tu chować również miejscowych świeckich. I tak można znaleźć tutaj np. nagrobki rodziny Scholtzów. Można też odnaleźć płytę nagrobną rzeźbiarza, twórcy bocznych ołtarzy bazyliki, Jozefa Śmiszka, czyli Józefa Lachela. Jest też kaplica z tablicą poświęconą pruskiemu wojskowemu Fritzowi von Zedlitz-Leipe, który na letniej olimpiadzie w 1912 roku zdobył brązowy medal w konkurencji strzeleckiej, występując w drużynie Cesarstwa Niemieckiego.

Cmentarz benedyktynów

Przed uroczystością Wszystkich Świętych oraz wspomnieniem Wszystkich Wiernych Zmarłych odwiedzamy cmentarz sióstr benedyktynek i ojców benedyktynów. Jak mówi Rafał Bijak, przewodnik po sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, w tym kilkunastometrowym skrawku ziemi jak w soczewce odbija się burzliwa historia opactwa w pierwszej połowie XX wieku.

– Najpierw do pocysterskiego opactwa przybywają ojcowie benedyktyni z Pragi. Dzieje się to w 1919 roku. Nie mieszkają jednak tu zbyt długo, bo kolejna wielka wojna światowa zmienia granicę państw. Już w połowie maja 1946 roku wspomniani benedyktyni opuszczają Krzeszów, a dwa tygodnie później na to miejsce przyjeżdżają siostry benedyktynki ze Lwowa – mówi przewodnik.

Wprawdzie benedyktyni krótko przebywali w Krzeszowie, jednak kilkunastu z nich podczas tego pobytu zmarło i zostało pochowanych w tutejszej ziemi. Na każdym z ich grobów stoi drewniany krzyż. Obok nazwisk są też ciekawe dodatkowe informacje. Znalazły się tu oczywiście daty urodzin oraz śmierci, ale też daty złożenia profesji wieczystych, a także, w przypadku ojców, święceń prezbiteratu.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama