GN 43/2020 Archiwum

Trzy parafie, jeden dom

Na co dzień służą wiernym jako katechetki i zakrystianki. Duchowe córki św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego obchodziły niedawno swoje święto.

W czwartek 17 września przypada wspomnienie św. Zygmunta Szczęsnego Felińskiego. Wyniesiony na ołtarze arcybiskup Warszawy jest założycielem Zgromadzenia Franciszkanek Rodziny Maryi, które w naszej diecezji posługują w Zakładzie Opiekuńczo-Leczniczym Caritas w Jeleniej Górze oraz w legnickim domu mieszczącym się tuż przy parafii pw. św. Jacka Odrowąża. Właśnie w tej świątyni o godz. 18 odbyła się Eucharystia, na której pojawiły się tutejsze franciszkanki. Ksiądz Andrzej Ziombra dziękował za ich wieloletnią posługę na rzecz parafii. Podczas Mszy św. przed ołtarzem głównym zostały wystawione relikwie, a także obraz ze św. Zygmuntem.

Po Eucharystii zaprzyjaźnione i zżyte z lokalną społecznością siostry ustawiły się przed kościołem i rozdawały cukierki z informacjami na temat ich patrona. Po Mszy św. odbyło się spotkanie, które było okazją do podziękowania za wzajemną pomoc. – Wspomnienie założyciela to dla nas duża uroczystość. Zapraszamy na nią przyjaciół zgromadzenia, dobrodziejów, których mamy blisko siebie. Chcemy świętować z osobami, które są z nami na co dzień, a przy okazji rozkrzewiać kult św. Zygmunta Felińskiego – mówi s. Gabriela Sitarz.

− Nasz patron dał nam wiele wolności – mówi s. Elżbieta Banaszak, która już od 15 lat posługuje jako zakrystianka w pobliskim kościele pw. Świętej Trójcy. – Nazywamy się rodziną Maryi, znajdujemy czas dla każdego, kogo spotykamy, bo on też do niej należy. Nie mamy przesadnych nakazów, musimy godzić obowiązki z modlitwą a wtedy będzie jak należy – dodaje zakonnica.

Siostry opowiedziały nam o swojej pracy. Łączy je jeden dom, ale aż trzy parafie. – Już od roku posługuję w Niepublicznej Szkole Podstawowej im. Świętej Rodziny w Legnicy. Jest zupełnie inaczej, niż w publicznych szkołach, w których pracowałam wcześniej. Na swej drodze spotykam dzieci, które są poukładane, otwarte i przygotowane do zajęć – mówi s. Joanna Kierbiec, przełożona wspólnoty legnickich franciszkanek. – Ich rodzicom zależy na lekcjach religii (o czym mogłam się przekonać w trakcie nauczania online), nie ma tu aż tak dużej potrzeby walki z zagrożeniami duchowymi, a modlitwa przychodzi dzieciom łatwo – tłumaczy zakonnica.

− Ja katechizuję w Szkole Podstawowej nr 1, tutaj na waszym „Zakaczawiu” – śmieje się s. Marta Jagielska, która przyjechała do Legnicy aż z Wielkopolski. Uśmiech nie schodzi z jej twarzy, a w jej głosie można usłyszeć charakterystyczny akcent. – Na zaufanie dzieci trzeba mocno pracować, ale moje radosne usposobienie to połowa sukcesu w pracy, dzięki którym pierwsze bariery szybko znikają – mówi siostra.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama