GN 42/2019 Archiwum

Obojętność to przyjaciel alkoholików

– Mówili, że jestem nienormalna, nawiedzona, że nic mi to nie da. Po kilku latach, widząc zmiany, pytają, dlaczego nie biorę leków i nie mam ciężkiej depresji – mówi pani Barbara z Apostolstwa Trzeźwości.

Kilkanaście osób spędziło w Legnicy weekend terapeutyczno-rekolekcyjny. Wszystkie je dotknął problem uzależnienia od alkoholu – nie dlatego, że piły, ale dlatego, że robił to ktoś z ich najbliższych. Tak trafiły do Apostolstwa Trzeźwości. Tutaj nie tylko znalazły sposób na poradzenie sobie z traumami i zranieniami, ale także zapał do promowania abstynenckiego stylu życia. Apostolstwo skupia osoby współuzależnione i te, które nie chcą alkoholizmu w społeczeństwie. Abstynencję promuje poprzez modlitwę, prowadzenie świetlicy dla dzieci i Grupy Duchowego Wsparcia oraz organizowanie zabaw bez alkoholu, rekolekcji i pielgrzymek. Weekend 20 i 21 października był podsumowaniem rocznej pracy w parafii pw. św. Bonifacego w Zgorzelcu.

– To już dziesiąty taki wyjazd. Początkowo były to wydarzenia jedynie o charakterze terapeutycznym, jednak z czasem ludzie sami poprosili o poszerzenie ich o elementy rekolekcji. To dobrze, bo apostolstwo bierze pod uwagę stronę duchową procesu zdrowienia. W Bogu widzimy siłę i moc do zmieniania rzeczywistości – mówi Leonarda Kochanowska, terapeutka. Jedną z osób, które doświadczyły dobrodziejstw grupy, jest pani Barbara z Legnicy. Jak sama mówi, trafienie do apostolstwa było najpiękniejszą rzeczą, jaka mogła jej się przytrafić w życiu. Jest dzieckiem osoby pijącej, a w jej rodzinie rządzi alkohol. Przez lata zmagała się z depresją, na którą już nawet leki nie pomagały. Szukając ratunku, trafiła do grupy Penelopa przy parafii pw. Trójcy Świętej w Legnicy. Stamtąd dotarła do apostolstwa. – Trafiłam tutaj 7 lat temu i wówczas zaczęło się moje zdrowienie i droga nawrócenia. Nie była ona łatwa. Dzisiaj widzę jej owoce. Takie rekolekcje dają mi dużo siły. Wiem, że można żyć bez alkoholu. Człowiek wyzwala się poprzez niepicie. Wówczas odzywają się w nim pasje. Idzie ku światłu. Połączenie elementów terapii z prowadzeniem duchowym sprawia, że goją się zadane nam rany. Poprzez modlitwę i wymianę doświadczeń między współtowarzyszącymi można wyzdrowieć. Początkowo znajomi mówili, że jestem nienormalna, nawiedzona, że nic mi to nie da. Po kilku latach, widząc zmiany, pytają, dlaczego nie biorę leków i nie mam ciężkiej depresji – opowiada kobieta. Zgorzelecka grupa apostolstwa prowadzi grupę terapeutyczną dla współuzależnionych. – Ciągle za mało mówimy o promocji zdrowego trybu życia – mówi ks. dr Adam Szpotański, opiekun duchowy grupy. – Ciągle w Polsce alkohol nie jest dodatkiem do jedzenia, a samym celem spotkania. Coraz mniej rozmawiamy ze sobą, a gdy już się spotykamy, to po to, by pić. Alkohol nie jest bezpieczny. On uzależnia. Rozbija rodziny. Jako kleryk i jako ksiądz spotykałem się w domach dziecka z dziećmi, które były odbierane rodzicom alkoholikom. One nie rozumiały, dlaczego ktoś, kogo kochają, tak mocno może je bić bez przyczyny. Można temu zapobiegać, promując trzeźwe życie – mówi kapłan. Ze smutkiem w głosie opowiada, że posługując w konfesjonale, wielokrotnie słyszał, ile zła powoduje alkohol w rodzinach. – Nie bądźmy obojętni wobec zła, jakie dzieje się np. w naszych rodzinach czy u sąsiadów. Nie bądźmy obojętni na krzyki, przemoc, dramat głodnych dzieci – apeluje. – Episkopat Polski zachęcał do abstynencji na 100-lecie niepodległości Polski. Spróbujmy nie sięgać po alkohol przez miesiąc w intencji znanych nam osób pijących. Zobaczymy wówczas, jak to wpłynie na nasze zdrowie. Promujmy też w swoich środowiskach pracy ideę trzeźwości. Teraz mamy szczególną okazję, by to czynić. Proszę pamiętać, że niepodległość można zdobyć łatwo, ale trudniej jest ją utrzymać. Naród zniszczony przez alkohol nie jest w stanie utrzymać niepodległości – uważa ks. Adam.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama