Nowy numer 42/2019 Archiwum

Biskupi las przyszłości

Zamiast monokulturowych nasadzeń – całoroczna pielęgnacja tego, co wyrosło samo. To główne założenie rewolucyjnych zmian w lasach należących do diecezji Hradec Králové.

W skrócie chodzi o to, aby drzewkom wyrosłym w naturalny sposób pod wielkimi sosnami i jodłami dać więcej miejsca na przeżycie i w tej sposób ze świerkowo-jodłowej monokultury zrobić naturalny, mieszany las. – Taki będzie las przyszłości. Naturalny, ekologiczny, zdrowy i... tani – zapewnia Pavel Starý, dyrektor zarządzający lasami diecezjalnymi i członek stowarzyszenia Pro Silva Bohemica, promującego leśnictwo bliskie naturze.

Pavel Starý już dawno zauważył, że dziesięciolecia sadzenia w Czechach monokultur iglastych doprowadziły do osłabienia lasów, co w konsekwencji może przynieść ich całkowitą zgubę. Jego zdaniem, aby las przyszłości mógł oprzeć się ociepleniu klimatu, długotrwałym suszom i kornikowi, trzeba zmienić podejście do jego gospodarowania. P. Starý zaczął to robić na relatywnie niewielkim skrawku biskupiego lasu (cały ma ponad 6,5 tys. ha), gdzie wyciął część starego, sosnowego drzewostanu. – Pod starymi drzewami walczyły o życie młode pędy dębów, buków i jodeł, które nie miały ani czasu, ani szansy wyrosnąć. Odsłonięte, zyskały dostęp do światła i wilgoci. To będzie nowa generacja drzew – zapewnia. Cały teren eksperymentu ogrodzono tak, aby nie miały tu dostępu leśne zwierzęta. Operacje wycinki starych sosen dyrektor chce powtarzać co pięć lat. – Za 30 lat będzie tu szumiał las mieszany, zdrowy i odporny na choroby cywilizacyjne. Naturalny – zapowiada. Jeśli eksperyment się powiedzie, przyjdzie kolej na inne miejsca. Pole do popisu jest spore. Lasy należące do diecezji Hradec Králové ciągną się od Vysočiny (środkowe Czechy), przez Chrast, Poděbrady aż po Karkonosze przy granicy z diecezją legnicką. Pavel Starý ma wsparcie swoich kolegów z Pro Silva Bohemica, którzy wskazują na jeszcze jedną korzyść płynącą z naturalnego zalesiania. – Wycinka lasu, oczyszczenie terenu, sztuczne nasadzenie nowych drzew – to wszystko kosztuje tyle samo, co projekt dyrektora Starego. Jednak w tym przypadku, w przeciwieństwie do plantacyjnej monokultury, mamy las wyrosły w sposób naturalny, w którym będzie reprezentowanych kilka pokoleń drzew, odporniejszy i bardziej wartościowy – wylicza leśniczy Aleš Erber z Pro Silva Bohemica. – Na zachód od naszej granicy robi się tak od dawna, głównie ze względów ekonomicznych. A. Erber i P. Starý wieszczą tym samym koniec wielkich plantacji drzew iglastych. I radzą się z tym śpieszyć. – Województwo pardubickie (Pardubický Kraj) jest jednym z najbardziej zagrożonych, jeśli chodzi o lasy w całych Czechach. Musimy robić wszystko, żeby ludzie zrozumieli, że albo coś się w tej materii zmieni, albo stracimy nasze lasy – mówią.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL