GN 3/2021 Archiwum

Słupki w górę, opinie w dół

Prezes Romanowski uważa miniony rok za dobry dla spółki mimo niestabilnego rynku metali. Józef Czyczerski z miedziowej Solidarności mówi wprost - ten raport to kpiny.

W opublikowanym dziś dokumencie czytamy m.in., że spółka osiągnęła w ub. roku stabilny poziom produkcji górniczej, wzrost produkcji hutniczej i udało się jej utrzymać dyscyplinę kosztową. Przedstawiciele spółki podkreślają, że pomimo niestabilnego rynku metali, zrealizowano zakładane cele - 2014 roku KGHM wyprodukował ok. 663 tys. ton tzw. miedzi płatnej oraz 1,2 tys. ton srebra.

Produkcja pozostałych metali szlachetnych, takich jak złoto, pallad i platyna wyniosła 152,9 tys. uncji trojańskich. Pozwoliło to Grupie KGHM zakończyć ubiegły rok rok wynikiem netto na poziomie 2,45 mld zł. Józef Czyczerski, przewodniczący Rady Sekcji Krajowej Górnictwa Rud Miedzi NSZZ Solidarność mówi z kolei nie o zyskach, ale o stratach.

- Te dane nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Z roku na rok spada zysk netto spółki, w zastraszającym tempie rośnie dług, który już teraz wynosi ok. 7 mld. zł - wylicza Czyczerski. I choć Jarosław Romanowski, wiceprezes zarządu ds. finansowych KGHM przyznaje, że zaszła zmiana w wyniku finansowym spółki w porównaniu z rokiem 2013, ale dodaje zaraz, że wpływ na to miały m. in. niskie notowania surowców, przede wszystkim miedzi i srebra.

- Istotnym obciążeniem dla wyników KGHM był także podatek od wydobycia niektórych kopalin, który wyniósł 1,5 mld złotych - podkreśla Romanowski, dodając jednocześnie, że wynik netto osiągnięty w takich warunkach to zasługa stabilnej produkcji i utrzymywania dyscypliny kosztowej. Józef Czyczerski właśnie w podatku od kopalin widzi jeden z głównych powodów zadłużenia Grupy KGHM.

Słupki w górę, opinie w dół   Józef Czyczerski (w środku) szef zakładowej Solidarności mówi, że dane podawane przez spółkę nie mówią o 7-miliardowym długu spółki Roman Tomczak /Foto Gość - To obciążenie doprowadziło do upadku kopalnię Lubin. Po prostu nie opłaca sie już inwestować - mówi związkowiec. Józef Czyczerski był od 1999 roku członkiem Rady Nadzorczej KGHM. Przestał pełnić tę funkcję trzy lata temu. - Od tego czasu jestem coraz bardziej przerażony tym co się dzieje z tą firmą - mówi.

Zarząd spółki przyznaje w raporcie, że realizacja nowych projektów związanych z rozwojem KGHM będzie możliwa m. in. dzięki 2,5 mld zł kredytu konsorcjalnego i 2 mld zł pożyczki inwestycyjnej z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. - Te środki pozwolą nam realizować nasze projekty i rozwijać spółkę w następnych latach - mówi prezes Romanowski.

Opublikowany raport zwraca uwagę na plany spółki na najbliższą przyszłość. Chodzi  m. in. o rozpoczęte w ub. r. wydobycie z Głogowa Głębokiego, gdzie udokumentowano zasoby rud miedzi na poziomie 4,1 mln ton miedzi oraz około 7,5 tys. ton srebra. Przedłuża to szacowany czas eksploatacji złóż w Polsce na 30-40 lat.

W planach na ten rok KGHM chce także osiągnąć przerób dobowy w chilijskiej kopalni Sierra Gorda na poziomie 110 tys. ton, utrzymać tempo prac przygotowawczych w kopalniach Victoria i Ajax w Kanadzie oraz kontynuować prace związane z rozbudową zbiornika odpadów poflotacyjnych Żelazny Most.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama