Nowy numer 48/2020 Archiwum

Cysterskie tajemnice

Tajemne przejścia, skrytki na skarby - tego wszystkiego można dotknąć podczas wycieczki śladami budowniczych bazyliki.

Ze składziku szeroka trasa, zamknięta owalnym stropem, prowadzi nas pod transeptem poprzecznym bazyliki. Nad nami ołtarz główny. Przed nami – cuda w murach. Pozostałości barokowych szalunków, ledwo widoczne zacheuszki – pamiątka po poświęceniu kościoła. Kolumna podtrzymująca strop z kapitelem z piaskowca. – Zawsze był pod ziemią, niewidoczny dla świata, a obrobiony z taką troską, jakby miał stać w nawie głównej – mówi przewodnik. Pod nami – dębowy las. – Bazylika stoi na dębowych klocach wbijanych pionowo w ziemię. Na nich kilka metrów glinianej polepy i dopiero fundament. Odpowiednia temperatura i wilgotność utrzymują te mury w dobrym stanie – tłumaczy. Kto dziś tak buduje?

Krystian Michalik zapewnia, że tajemnic do odkrycia jest w Krzeszowie jeszcze całe mnóstwo. Część zaklętych jest w tzw. metrze katolickim, mierze długości równej 101 centymetrom. Gdy zmierzy się tym metrem bryłę bazyliki, da to 112 metrów szerokości i 72 wysokości. Złoty, antyczny podział w architekturze i wielokrotność liczby 12, uważanej za arcydoskonałą. Tu nie ma przypadków – zapewnia historyk. Z wycieczek z cyklu „Śladami budowniczych i skarbów krzeszowskich” można skorzystać bezpłatnie przez cały rok. Trzeba tylko koniecznie umówić się wcześniej telefonicznie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama