Nowy numer 16/2018 Archiwum

To była moc!

Wszystko zaczęło się dwa miesiące temu, gdy w Częstochowie odbyła się pierwsza narodowa pielgrzymka mężczyzn do Czarnej Madonny. Wśród 5 tys. pątników było 50 panów z prochowickiej parafii.

Ksiądz Mariusz Habiniak, duszpasterz rodzin diecezji legnickiej i rezydent w Prochowicach, mówi, że od dawna szukał pomysłu na dotarcie do mężczyzn. – Kobiety w Kościele odnajdują się szybciej. Gdy szukałem jakiegoś natchnienia, jak zorganizować duszpasterstwo mężczyzn, przyszły wieści o pielgrzymce.

Oni potrzebują ewangelicznego konkretu. U Żydów to ojciec uczy syna modlitwy, pokazuje Boga. Daje mu sens życia – mówi kapłan. – Aby przyciągnąć mężczyznę, nie wystarczy ogłoszenie z ambony czy powieszenie plakatu. Potrzebne jest osobiste spotkanie – telefon, rozmowa na ulicy. Praktycznie każdy z tych, którzy pojechali na pielgrzymkę, został właśnie tak zachęcony. Po ponad miesiącu ci sami mężczyźni spotkali się w sali domu katechetycznego. Przyszły też ich żony. Był to czas podsumowania i – co ważne – męskiego dzielenia się przeżyciami z wyjazdu na Jasną Górę. – Usłyszeliśmy w Częstochowie wspaniałe konferencje. Zapamiętałem z nich na przykład, że z Jezusem trzeba rozmawiać, jak to z mężczyzną – krótko i na temat. Zapadło mi też w pamięć, że nasze żony powinniśmy pielęgnować tak, jak wtedy, gdy pierwszy raz byliśmy nimi zauroczeni. Czasami o tym zapominamy – mówi Arek. – Na Jasnej Górze liczba ponad 5 tys. pielgrzymów zaskoczyła tak nas, jak i ojców paulinów. Przenieśli więc Eucharystię z Kaplicy Cudownego Obrazu do bazyliki. To, że mogliśmy się pomieścić, było w zasadzie piękne. A kiedy razem odśpiewaliśmy Bogurodzicę – to była moc! – Pierwsza myśl? Jedziemy! A na miejscu – wielkie umocnienie, czyli to, czego oczekiwałem i czego się spodziewałem. Byłem na pielgrzymce z zięciem i wiem, że konferencje dotarły do wielu mężczyzn – uważa Jurek.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma