GN 20/2018 Archiwum

Wreszcie zakwaterowani

W marcu ruszy największa i najkosztowniejsza inwestycja Polskiej Miedzi. Aby ją rozpocząć, potrzebne były uzgodnienia społeczne. Trwały dwa lata i zakończyły się podpisaniem umowy.

Dofinansowanie do wypoczynku dzieci i młodzieży, ochrony zdrowia, gleby i upraw. Ekologiczne ogrzewanie domów oraz dostęp do szybkiego internetu. Szybkie załatwianie spraw związanych ze szkodami górniczymi i preferencyjne warunki przyjmowania do pracy w KGHM i spółkach zależnych. A nade wszystko zapewnienie bezpieczeństwa ludziom mieszkającym w bezpośrednim sąsiedztwie Żelaznego Mostu. Te wszystkie przywileje dał miedziowy gigant w zamian za zgodę na wybudowanie na terenie gminy Polkowice i Rudna tzw. Kwatery Południowej.

Powiększy ona istniejący na 1,5 tys. ha największy w Europie zbiornik na odpady górnicze. Czy to dużo za zgodę na tę – jak poinformował prezes KGHM – największą obecnie inwestycję spółki? Powiększony o Kwaterę Południową zbiornik (oficjalna nazwa Obiekt Unie- szkodliwiania Odpadów Wydobywczych „Żelazny Most”) ma wystarczyć do 2036 roku. W tym czasie systematycznie będą znikały z powierzchni ziemi kolejne wsie, leżące w najbliższym sąsiedztwie zbiornika: Tarnówek, Dąbrowa, Pieszkowice. W dalszej kolejności Żelazny Most. Od kilku lat KGHM zachęca mieszkańców tych sołectw do sprzedawania swoich domów. Kilkanaście osób już przeniosło się do nowo budowanych mieszkań. Pozostali wahają się, bo trudno oddać ojcowiznę. – Mieszkamy tu od 1948 r. Ojciec pracował na roli, mieliśmy konie, krowy i kilkanaście hektarów. Trzecie pokolenie tu siedzi. Trudno się pogodzić, że kiedyś to wszystko zburzą – mówi jedna z mieszkanek Tarnówka. Ale kiedyś trzeba będzie. Do 2030 r. zniknie nie tylko Tarnówek, ale i sąsiednie wsie. Niby nic nowego, żeby utworzyć Żelazny Most, w latach 70. ub. wieku zalano trzy miejscowości. Historia się powtarza. Prezes KGHM tłumaczy, że to konieczność. – Bez inwestycji, jaką jest Kwatera Południowa, nie byłoby KGHM. To kluczowe ogniwo w ciągu technologicznym, bez którego produkcja miedzi oraz innych metali byłaby niemożliwa – powiedział Radosław Domagalski-Łabędzki. Dlatego konieczne były konsultacje społeczne, które trwały kilka lat. Brali w niej udział nie tylko przedstawiciele gmin, ale także sołtysi wsi leżących najbliżej osadnika. Po dwóch latach rozmów podpisano porozumienie. Według jego założeń mieszkańcy sołectw otrzymają cały wachlarz apanaży, który ma im wyrównać koszty, jakie ponoszą przez rozbudowę Żelaznego Mostu. – Nasza firma znów udowadnia, że poważnie traktuje społeczną odpowiedzialność biznesu. Dialog społeczny i transparentność działań Polskiej Miedzi mają fundamentalne znaczenie w procesie inwestycyjnym. Dokładamy wszelkich starań, aby nasza działalność odbywała się w poszanowaniu potrzeb lokalnych społeczności – mówił podczas podpisywania dokumentu Radosław Domagalski-Łabędzki. Z porozumienia zadowolony był także Wiesław Wabik, burmistrz Polkowic. – Rozwój gminy jest ściśle związany z KGHM. Dlatego kluczowe znaczenie we wzajemnych relacjach mają szacunek i wspólne poszukiwanie, w drodze dialogu z mieszkańcami, takich rozwiązań, które będą zadowalać zarówno jedną, jak i drugą stronę. Te warunki spełnia porozumienie, które właśnie podpisaliśmy – zapewnił. Rozbudowany o Kwaterę Południową Żelazny Most docelowo będzie mógł pomieścić prawie miliard metrów sześciennych poflotacyjnych odpadów wydobywczych. Jej budowa ma się rozpocząć na wiosnę przyszłego roku. Od 2020 r. będzie można tam składować odpady wydobywcze ze wszystkich kopalń KGHM. – Osiągnięty kompromis świadczy o umiejętności wypracowania zgodnej wizji przyszłości firmy i regionu. Cieszę się, że możemy wspólnie podejmować długofalowe decyzje – powiedział prezes KGHM. Dodał, że akceptacja propozycji zgłaszanych przez gminę „leżała w interesie spółki, bo doprowadziła do rozpoczęcia największej obecnie inwestycji KGHM”. Prezes nie chciał zdradzić, ile będzie kosztowała Kwatera Południowa. Zaliczył ja jednak do największych inwestycji, jakie prowadzi obecnie spółka. Budowę zbiornika Żelazny Most rozpoczęto w 1974 r., a zakończono zimą 1977 r. Na jego potrzeby zalano trzy miejscowości: Barszów, Kalinówkę i Pielgrzymów. Obecnie zbiornik zajmuje prawie 1,5 tys. ha. Rocznie trafia do niego 18,5 mln m sześc. odpadów poprodukcyjnych. To obecnie największy tego typu obiekt w Europie i jeden z największych na świecie.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma