• facebook
  • rss
  • Krzyż ze skrzyżowanymi pistoletami

    Janusz Skowroński

    |

    Gość Legnicki 32/2017

    dodane 10.08.2017 00:00

    Partyzancka przeszłość Puszczy Solskiej na dalekiej Zamojszczyźnie inspiruje do działania regionalistów, społeczników, a nawet całe stowarzyszenia, w tym grupy rekonstrukcyjne. Przywołuje także pamięć o tych partyzantach, którzy swoje powojenne życie związali z diecezją legnicką i Dolnym Śląskiem.

    Jak już pisaliśmy na łamach „Gościa Legnickiego”, późną jesienią ub. roku pod wsią Trzepietniak w okolicach Kaplicznej Góry odtworzono schron – ziemiankę por. Konrada Bartoszewskiego„Wira”, legendarnego dowódcy partyzanckiego Armii Krajowej, który w ostatniej fazie Operacji „Sturmwind II” przejął dowodzenie nad partyzanckim zgrupowaniem i wyprowadził w bitwie pod Osuchami część oddziałów.

    28 maja tego roku w miejscu, gdzie był dawny szpital leśny AK o kryptonimie „665”, i gdzie teraz stoi odbudowana jego ściana frontowa z flagą Czerwonego Krzyża, odbyły się uroczystości rocznicowe. Tak jak 73 lata temu, kiedy uroczyście poświęcono wzniesiony szpital, odprawiono tu partyzancką Mszę św. Wykorzystano do niej historyczny ołtarz polowy, który we wrześniu 1939 r. był na wyposażeniu Armii „Kraków”. Mszę polową przy odtworzonym szpitalu leśnym „665” odprawił ks. Łukasz Wojtaszek, który zebraną do partyzanckiej furażerki „tacę” przeznaczył w całości na dalsze prace dokumentujące walki partyzantów w Puszczy Solskiej. Grupa Rekonstrukcji Historycznej „Wir”, główny organizator uroczystości, zadbała o to, aby wiernie odtworzyć przebieg tamtej uroczystości. Jak opisał to w swoich wspomnieniach por. Lucjan Kopeć „Radwan”, komendant szpitala leśnego „665”, a po wojnie mieszkaniec Wrocławia, a później Leśnej i Lubania, „nad ołtarzem stanął prosty brzozowy krzyż na tle jodłowych gałęzi z dwoma skrzyżowanymi pistoletami. Pojawił się biały obrus na ołtarzu oraz sprzęty liturgiczne, a nad zgromadzonymi dumnie powiewała biało-czerwona flaga”. W 1944 r., tuż przed Zielonymi Świętami, lekarze i pielęgniarki wraz z chorymi przeprowadzili się do szpitala-baraku, wcześniej rozebranego i uprowadzonego Niemcom ze stacji kolejowej w Długim Kącie. W szpitalu wydzielono trzy sale. W jednej z nich stał oryginalny stół operacyjny. Szpitala chronił specjalny oddział osłonowy. Miejscowi pasjonaci historii poszli za ciosem, postanawiając przypomnieć kolejny partyzancki obiekt – odbudować zarys szpitala leśnego z zaznaczeniem jego frontowej ściany. Symbolicznie powstały barak daje wyobrażenie o rozmiarze całego szpitala, choć nie odbudowano go w pełnym zakresie. Jednym z uczestników pamiętnej partyzanckiej Mszy św. z 1944 r. był Tadeusz Gumiński „Szyszka”, szef biłgorajskiego Biura Propagandy i Informacji AK, który po wojnie – po odsiedzeniu 5-letniego wyroku za przynależność do AK – trafił do Malczyc, Wrocławia a później na wiele lat do Legnicy. Był tu znanym działaczem, regionalistą, autorem przewodników turystycznych, a przede wszystkim twórcą i pierwszym dyrektorem Muzeum Miedzi. Od 2006 r. w Legnicy jest ulica im. Tadeusza Gumińskiego. Środowisko muzealników i regionalistów ziemi biłgorajskiej już nawiązało kontakt z Legnicką Biblioteką Publiczną, planując wydanie „Dzienników” legniczanina Tadeusza Gumińskiego, w części dotyczącej jego partyzanckiej przeszłości. Jego bogate zbiory, które przechowuje LBP, warto udostępnić wszystkim, którzy interesują się nie tylko historią.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół