• facebook
  • rss
  • Rozwód i ślub z kamieniami w tle

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 30/2017

    dodane 27.07.2017 00:00

    Towarzystwo „Spirifer” rozstało się z magistratem w Lwówku Śląskim i nie będzie już współorganizowało Lata Agatowego. Zamiast tego związało się z Lubaniem i w przyszłym roku przygotuje tam największą w Europie giełdę minerałów.

    Rozstaliśmy się, bo działanie samorządu lwóweckiego uważam za skandaliczne – podsumował kilkunastoletnią współpracę z magistratem Tomasz Praszkier, szef Towarzystwa Geologicznego „Spirifer”. Mariola Szczęsna, burmistrz Lwówka Śląskiego, z mocą zaznacza, że to nieprawda.

    Ten konflikt zrodził kolejną, konkurencyjną dla Lwówka, imprezę mineralogiczną. Lwówek Śląski od 1997 r. powoli i systematycznie urastał do rangi polskiej stolicy minerałów i geologii. Organizowane na rynku Lwóweckie Lato Agatowe od dwóch dekad przyciąga do miasta miłośników rzadkich kamieni i skamieniałości. Ostatnie, jubileuszowe, odbyło się przed dwoma tygodniami. Wśród atrakcji były m.in. giełda minerałów, wystawy kolekcjonerskie i konferencja mineralogiczna, ale także bogaty program estradowy. To nie podobało się prezesowi „Spirifera”. – Stowarzyszenie przez ostatnich kilkanaście lat partycypowało w kosztach Lwóweckiego Lata Agatowego w kwotach od 20 do 80 tys. zł. Mamy prawo żądać, żeby pojawiło się więcej merytoryki niż waty cukrowej – uważa Tomasz Praszkier. Dlatego już rok temu zaproponował lwóweckiemu ratuszowi zaproszenie na jubileusz tuzów świata minerałów – wybitnych fotografów, szefów agencji i portali geologicznych – i przygotowanie wystawy. Miało to kosztować ok. 70 tys. zł. – W trakcie negocjacji okazało się, że miasto nie jest zainteresowane tą częścią imprezy, jednocześnie zwiększając budżet Lata Agatowego o dodatkowe pieniądze na koncerty disco polo – mówi Tomasz Praszkier. Burmistrz Szczęsna ripostuje, że T. Praszkier mija się z prawdą i że zażądał od miasta nie 70, a 100 tys. zł. – Nie mieliśmy takich pieniędzy, więc poinformowałam pana Praszkiera, że wykonawcę części mineralogicznej Lwóweckiego Lata wyłonimy w konkursie – informuje. I dodaje, że – jej zdaniem – to głównie występy artystyczne, a nie minerały przyciągają uczestników Agatowego Lata. „Spirifer” zaprosił znawców mineralogii do Lwówka, ale... na własny koszt. Tomasz Praszkier uważa, że to nie pieniądze były najważniejszym powodem rozstania się obu podmiotów przygotowujących Lwóweckie Lato Agatowe. – Miasto nie ma zamiaru dłużej interesować się mineralogiczną część tej imprezy, a sposób, w jaki została potraktowana nasza inicjatywa, był skandaliczny – uważa. „Spirifer” zaczął się więc rozglądać za innym miejscem, gdzie mógłby rozwinąć skrzydła i nawiązać współpracę z samorządem, który – jak mówi T. Praszkier – postawiłby na merytorykę. Rozważano Karpacz, Szklarską Porębę, Jelenią Górę-Cieplice i Lubań. Wybrano to ostatnie, bo tutaj znaleziono największe poparcie dla idei T. Praszkiera. Impreza będzie się nazywała Sudecki Festiwal Minerałów i, jak informuje Tomasz Praszkier, będzie najprawdopodobniej największą taką w Europie Środkowej, a na pewno w Polsce. Póki co takim mianem bywa określane Lwóweckie Lato Agatowe. W przyszłym roku oba mają się odbywać w tym samym terminie. – Polski rynek mineralogiczny jest na tyle mały, że dwie takie imprezy odbywające się tydzień po tygodniu, zabijałyby się nawzajem. Dziejące się w tym samym czasie, w bliskiej odległości od siebie (Lwówek dzieli od Lubania 32 km – red.) będą się nawzajem nakręcać – uważa T. Praszkier. Prezes Praszkier poinformował także, że już dziś do Sudeckiego Festiwalu Minerałów zgłosiło się do ponad 50 wystawców. – 99 proc. tych, którzy do tej pory brali udział w Lwóweckim Lecie Agatowym, zapisało się do Lubania – mówi. Zdaniem Marioli Szczęsnej, mija się z prawdą. – Chodziłam po stoiskach podczas Lata Agatowego i pytałam wystawców. Nikt nie zamierza jechać za rok do Lubania – zapewnia burmistrz Lwówka. Nie od dziś wiadomo, że Lubań ostro stawia na turystykę. Jest to wpisane do strategii rozwoju miasta jako wartość, na którą miasto nie żałuje ani pieniędzy, ani czasu. Arkadiusz Słowiński, burmistrz Lubania, widzi w Sudeckim Festiwalu Minerałów wielki promocyjny potencjał. – Mieć u siebie największe targi mineralogiczne to marzenie każdego gospodarza miasta – mówi. Na pytanie o solidarność samorządową, odpowiada krótko: to mit. – Widać to nie tylko na przykładzie imprez odbywających się w tym samym czasie, ale przede wszystkim w rywalizacji o środki unijne – argumentuje. Organizatorami lubańskiej giełdy, obok miasta i „Spirifera”, ma być także Sudeckie Bractwo Walońskie. Obie organizacje mają doświadczenie w organizacji imprez mineralogicznych o sporym zasięgu. Lubań to polska stolica Górnych Łużyc, członek Związku Sześciu Miast Łużyckich i miejsce na styku atrakcyjnych turystycznie krain Polski, Czech i Niemiec. Zdaniem urzędników, miasto ma optymalną lokalizację do tego typu wydarzeń, zdolną przyciągnąć polskich, niemieckich i czeskich kolekcjonerów, turystów i miłośników piękna. – Lubańskie i górnołużyckie tradycje kolekcjonerskie mają szansę odrodzić się w wielkim stylu – mówią.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół