• facebook
  • rss
  • Ludzie potrzebują ikon

    Roman Tomczak Roman Tomczak

    |

    Foto Gość

    dodane 11.07.2017 11:26

    - Jak to się zaczęło? Z naszej parafii odchodził ksiądz. W prezencie od wiernych dostał ikonę. Zakochałam się w świetle bijącym z oczu Maryi. Pomyślałam: a może ja spróbuję? No i spróbowałam! - opowiada Daniela Fabjanowska.

    Podstaw uczyła się na rekolekcjach połączonych z warsztatami piania ikon, zorganizowanych w Świętej Puszczy w Olsztynie k. Częstochowy.

    - Tam pierwszy raz usłyszałam o dwunastu warstwach i modlitwie do 12 apostołów, pigmentach, mieszaniu wina z żółtkiem, proporcjach, kleju no i... modlitwie - opowiada.

    Dziś jej niewielki pokój pełen jest głębokich spojrzeń świętych, soczystych kolorów płaszczy i peleryn, złotego blasku koron i jakiejś pewności, że to miejsce jest domem dobrego.

    Pod oknem biurko, na nim zaczęta praca. Obok pędzle, farby i modlitwy wypisane ręcznie na kartkach. Takie, które czyta się codziennie, a które przeszywają na wylot jak za pierwszym razem.

    Ikony poustawiane są rzędem na wersalce, komodzie, wiszą na ścianach. Większość ma już swoich właścicieli.

    - Ludzie bardzo potrzebują ikon - uważa pani Daniela i jest w jej cichym zapewnieniu jakaś siła. - I to nie chodzi o obrazek na ścianę. Jest teraz u ludzi taka przemożna chęć, żeby mieć w domu miejsce, z którego bije świętość. Nawet jeśli ktoś weźmie ikonę tylko dla obrazka, to przecież jak przechodzi tyle razy dziennie obok, to w końcu się pomodli - zapewnia.

    Więcej w najbliższym wydaniu "Gościa Legnickiego".

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół