• facebook
  • rss
  • Ambasador Jones: Pamiętam was!

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 28/2017

    dodane 13.07.2017 00:00

    Trzeci raz brali udział w amerykańskich uroczystościach w Polsce. Byli także gośćmi specjalnymi podczas wizyty Donalda Trumpa w Warszawie. Zaważył ich wkład w pielęgnowanie pamięci o polskich i amerykańskich bohaterach.

    Pod koniec czerwca na krakowskim kopcu Kościuszki odbyły się obchody 241. rocznicy ogłoszenia niepodległości Stanów Zjednoczonych Ameryki. Na zaproszenie Paula W. Jonesa, ambasadora USA w Polsce, byli tam obecni członkowie Kamiennogórskiego Stowarzyszenia Kulturalno-Historycznego (KSHK).

    – Już po raz trzeci otrzymaliśmy takie zaproszenie. To z uwagi na fakt, że ambasadora bardzo zainteresowały dzieje Brygady Świętokrzyskiej Narodowych Sił Zbrojnych, która w styczniu i lutym 1945 r. wędrowała okolicami Kamiennej Góry na zachód. Tam, w okupowanej przez Amerykanów strefie, żołnierze Brygady Świętokrzyskiej, połączyli się z wojskami gen. George’a Pattona. Ambasador zwrócił także uwagę na mój polski mundur z amerykańską naszywką Indian Heads – tłumaczy Rafał Czerniga z KSHK. W tym roku patrioci z Kamiennej Góry poprosili, aby na kopcu Kościuszki mogli być także członkowie zarządu NSZ Mazowsze – bliscy krewni żołnierzy NSZ. – Jeden również miał mundur odwzorowujący takie, jakie nosili żołnierzy Brygady Świętokrzyskiej, jednak nie polski przedwojenny, ale aliancki Battle Dress, który dominował w brygadzie po przekształceniu jej w kompanie wartownicze przy Armii USA, ale i wcześniej niektórzy nosili go na terenie okupowanej Polski. Początkowo cichociemni, a później umundurowani ze zrzutów – wyjaśnia R. Czerniga. Kamiennogórskie Stowarzyszanie Historyczno-Kulturalne współpracuje z ambasadą i konsulatem USA w Polsce od 4 lat. Rozpoczynali wtedy akcję „Nasz bohatera z Ameryki”. Chodziło o uczczenie pamięci wielkiego kamiennogórzanina, kpt. Józefa Sierocińskiego – adiutanta gen. Józefa Hallera, ale także m in. naczelnika VI Okręgu Związku Sokołów Polskich w Ameryce, komendanta polskiej szkoły podchorążych w Cambridge Springs, adiutanta Komisji Wojskowej Polskiej w USA oraz szefa wydziału rekrutacji ochotników z Ameryki do armii gen. Hallera. W praktyce wszyscy z 20 tys. ochotników z Ameryki, którzy potem walczyli o odzyskanie przez Polskę niepodległości, przeszli przez jego ręce. – Później doszła do tego historia Brygady Świętokrzyskiej oraz jej uratowania przez gen. Pattona. Generał nie wydał członków Brygady w ręce NKWD, co niestety spotykało niektórych polskich partyzantów, którym udało się uciec przed Sowietami i którzy prosili o ochronę innych alianckich dowódców – mówi Rafał Czerniga. Podczas uroczystości w Krakowie bardzo miłym akcentem była chwila oficjalnego przywitania. – Gdy przyszła nasza kolej, pan ambasador powiedział, że nie trzeba mu nas przedstawiać, że nas zna i pamięta. Zapowiedział również, że w tym roku na pewno będą obecni podczas sierpniowych uroczystości w Krzeszowie. Nie jestem pewien, czy miał na myśli przedstawicieli ambasady czy siebie osobiście, ale niezależnie od tego, kto przyjedzie, będzie to dla nas i tak olbrzymie wyróżnienie, i duży krok naprzód w staraniach o godne upamiętnienie naszych polsko-amerykańskich bohaterów – zapewnia. Dwoje członków KSHK było gośćmi honorowymi podczas zeszłotygodniowej wizyty prezydenta USA w Polsce. Oprócz lokalnych działań na rzecz pamięci m.in. o Brygadzie Świętokrzyskiej czy Błękitnej Armii, KSHK od kilku miesięcy podejmuje starania o pośmiertne uhonorowanie gen. Pattona. Ten bohater ostatniej wojny, odznaczonym przez rządy wielu krajów Europy, nawet te zza żelaznej kurtyny, po jej upadku nie doczekał się tylko podziękowania od Polaków, których był wielkim przyjacielem. – Znane są m.in. jego odważne komentarze co do powojennego porządku w Europie – przypomina R. Czerniga. Członkowie KSKH jako jedyni upominają się dziś o uhonorowanie generała. – Jako amatorzy trochę błądzimy i zaczęliśmy nie od tych instytucji, co trzeba, ale już jesteśmy na dobrej drodze i widzimy światełko w tunelu – dodaje. W tym roku już po raz czwarty zaplanowali uroczystości patriotyczne podczas Wielkiego Odpustu Krzeszowskiego. Chcą je poświęcić głównie uczczeniu Roku Generała Hallera oraz 150-lecia Sokolstwa Polskiego. – Z oboma wydarzeniami łączy się postać kpt. Józefa Sierocińskiego. Nie zapomnimy jednak również o innych bohaterach związanych z ziemią kamiennogórską – zapewnia Rafał Czerniga. 13 sierpnia na placu przed sanktuarium w Krzeszowie mają się też pojawić przedstawiciele Towarzystwa Gimnastycznego Sokół, żołnierze Wojska Polskiego, zarówno z garnizonów dolnośląskich, jak i z 12. Brygady Zmechanizowanej im. generała broni Józefa Hallera ze Szczecina. Podczas Mszy św. oraz w trakcie festynu przed bazyliką będzie można usłyszeć patriotyczne pieśni i piosenki. Będą wystawy historyczne, nie zabraknie rekonstruktorów, zarówno w mundurach Polskiego Państwa Podziemnego, jak i armii amerykańskiej. Dodatkową atrakcją będzie pokaz mody 20-lecia międzywojennego, w wykonaniu dziewczyn z Cywilnej Grypy Rekonstrukcyjnej „Bluszcz”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół