Nowy numer 16/2018 Archiwum

Zgorzelecki Parnas

Związki Polski z Grecją i Grecji z Polską są o wiele starsze i silniejsze, niż zwykliśmy sądzić. Udowodnił to wielki miłośnik Hellady i jej dziejów. Jego wykład zainaugurował XX Festiwal Piosenki Greckiej w Zgorzelcu.

Dr Mieczysław Wojecki, geograf i nauczyciel akademicki, a obecnie jeden z najwybitniejszych hellenistów w Polsce, przyjechał do Miejskiego Domu Kultury w Zgorzelcu z wykładem "Polska-Grecja, serdeczne związki. Uchodźcy greccy w Polsce i Zgorzelcu".

Historia greckiej epopei w tym mieście zaczęła się po I wojnie światowej i miała miejsce w związku z relokowaniem do ówczesnego Görlitz wielu tysięcy żołnierzy greckich, którzy poddali się Niemcom.

Druga fala osadnictwa greckiego związana jest z wojną domową w Grecji. W jej wyniku w 1949 r. do Zgorzelca przyjechało i tu zamieszkało ok. 9 tys. Greków. Ale związki Polski z Grecją są dużo starsze. Właśnie o tym opowiadał dr Wojecki.

- Niewiele osób wie, że dziadek Andreasa Papandreu, dwukrotnego premiera Grecji, był Polakiem. Nazywał się Zygmunt Mineyko, był uczestnikiem powstania styczniowego i zesłańcem na Sybir, skąd uciekł przez Francję do Grecji, gdzie poznał swoją przyszłą żonę - opowiadał prelegent.

Jedna z córek z tego małżeństwa - Sophia - wyszła za mąż za Jeoriosa Papandreu, z którym miała syna Andreasa, przyszłego premiera Grecji.

- Jego dziadek Z. Mineyko zapisał się w historii tego kraju pionierskimi pracami z dziedziny topografii i etnologii. Był greckim sprawozdawcą sportowym na pierwszych nowożytnych igrzyskach olimpijskich, które zorganizowano w Grecji w 1896 r. W 1910 r. uzyskał honorowe obywatelstwo tego kraju - przypomniał dr Wojecki.

Z Grecją i Grekami związani byli także m.in. Józef Skrzek, lider legendarnej grupy SBB, w której grał m.in. Apostolis Anthimos, Helena Dzoka, szerzej znana jako Eleni, czy Mikis Cupas, muzyk zespołu Wilki.

Ale Grecy w Polsce to nie tylko artyści. To także naukowcy, politycy oraz przedsiębiorcy. Spora ich liczba urodziła się w Zgorzelcu, gdzie nadal istnieje i ma się dobrze grecka diaspora. Jej symbolem jest m.in. Nikos Rusketos, założyciel zespołu Orfeusz i pomysłodawca zorganizowania w Zgorzelcu Festiwalu Piosenki Greckiej.

Tegoroczny, jubileuszowy festiwal objął patronatem honorowym prezydent RP Andrzej Duda. W programie znalazły się m.in. biesiada grecko-polsko-niemiecka, wystawy fotograficzne i uroczystości pod obeliskiem upamiętniającym obecność Greków w Zgorzelcu.

Kulminacyjnym punktem Dni Greckich będzie niedzielny (9 lipca) Festiwal Piosenki Greckiej. Udział w nim wezmą m.in. Eleni z zespołem, Georgia Sokoli, Georgios Papasidoru, Angelo Wangelis oraz Georgios Tsokanis.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • JAWA25
    08.07.2017 12:54
    W pierwszej połowie lat 80tych, kiedy przywódcy spoza "obozu" bojkotowali PRL, premier Papandreu odwiedził Jaruzelskiego (nie wiem po co i nie chcę wiedzieć). Skoro pisać o związkach polsko-greckich należałoby o czym innym. Co do tych w 1949 sprawa jest jasna, byli to weterani strony komunistycznej. Niezrozumiałe zaś "po I wojnie światowej" relokowanie do ówczesnego Görlitz "wielu tysięcy żołnierzy greckich, którzy poddali się Niemcom" po wojnie byli chyba już zwolnieni z niewoli.
    doceń 1

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma