• facebook
  • rss
  • Hasłem wszystkich zgoda będzie...

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 18/2017

    dodane 04.05.2017 00:00

    Jeśli by mierzyć patriotyzm młodych ich wiedzą o przeszłości Polski, gotowością do pracy dla jej przyszłości i szacunkiem dla bohaterów, to możemy być spokojni o naszą ojczyznę.

    WGimnazjum Samorządowym Nr 2 im. Polaków Zesłanych na Sybir w Bolesławcu 27 kwietnia, czyli w miesiącu pamięci narodowej, odbył się szereg przedsięwzięć patriotycznych. Uczniów połączyły wojewódzki etap Ogólnopolskiej Olimpiady „Myśli Jana Pawła II”, konkurs „Hymn narodowy łączy pokolenia” i przede wszystkim wspólne odśpiewanie „Mazurka Dąbrowskiego” na placu przed szkołą w roku 90. rocznicy ustanowienia tej pieśni hymnem Polski. W tym ostatnim młodych wsparli rodzice, nauczyciele, Kresowiacy, samorządowcy i dziennikarze. Wszystko to w jedno popołudnie.

    Trzeba było pisać: „ewakuowana”

    Mariusz Sudół z Gimnazjum nr 2 i harcerz 12. drużyny ZHP „Czarni” razem z dwiema koleżankami reprezentowali szkołę w konkursie nt. hymnu narodowego. – Nasza historia to pasmo aktów heroizmu. Zawsze walczyliśmy do końca, z hymnem na ustach. To mi imponuje. Może inni to olewają, ale harcerze podziwiają taką postawę – mówi chłopak. Klaudia Pyrz, Nikola Policht i Kasia Ciesiółka reprezentowały w konkursie gimnazjum nr 4 w Bolesławcu. Wszystkie są przekonane, że nasi przodkowi dobrze wiedzieli, jak i dlaczego chcą odzyskać niepodległość. – Szanujemy tych ludzi, bo dzięki nim jesteśmy wolni – mówi krótko Klaudia. Dziewczęta przyznają, że jeszcze niedawno trudno im było sobie wyobrazić, jak to jest być Polakiem bez swojego państwa. W zrozumieniu tego pomogły im rozmowy z osobami wywiezionymi w dzieciństwie na Sybir. – Na przykład pani Agnieszka, która teraz ma 93 lata, opowiadała nam, jak ważny jest dla niej hymn. Jak śpiewała go, oprócz „Bogurodzicy” i „Roty”, razem z rodzicami, czasami ze łzami w oczach – mówi Nikola. Jurorami w konkursie byli Sybiracy. Wśród nich Sabina Wójtowicz, Maria Niemczak, Mieczysław Peters, Zdzisław Jurkowski i Helena Kowal. Pani Helena jako dziecko całą wojnę spędziła na zesłaniu w Kazachstanie. – Tę naszą wywózkę odpokutowywałam przez wiele lat. Nigdy bym nie skończyła studiów, gdybym o niej mówiła. Trzeba było pisać w kwestionariuszach: „ewakuowana” – opowiada. Pani Sabina też przyznaje, że był okres po wojnie, kiedy straciła już nadzieję, iż kiedykolwiek będzie mogła otwarcie powiedzieć o sowieckich obozach za kręgiem polarnym. – Przepisywałam podanie o pracę, wykreślając z niego pobyt na Sybirze. Inaczej nigdzie by mnie nie zatrudnili – wspomina. Sybiracy cieszyli się, słysząc, jak o polskim hymnie mówili uczniowie szkoły, której przecież patronują. – Trudno opisać naszą radość – zapewnia Zdzisław Jurkowski. – Takie konkursy są potrzebne. Kiedyś nawet nie marzyliśmy, że nadejdą czasy, kiedy będziemy mogli w czymś takim uczestniczyć. Warto wspomnieć, że przed gimnazjum bolesławieckim rosną dwa młode dęby. Jeden posadzono w hołdzie ofiarom katastrofy smoleńskiej. Drugi upamiętnia zaś Franciszka Zadrogę, aspiranta policji państwowej zamordowanego przez NKWD w 1940 r., ojca Heleny Kowal.

    W ślad za przewodnikiem

    To nie przypadek, że finał wojewódzki 9. Ogólnopolskiej Olimpiady „Myśli Jana Pawła II” odbywał się w Gimnazjum Samorządowym nr 2. To właśnie jego absolwentki dwukrotnie stawały na najwyższym stopniu podium w rozgrywkach na poziomie wojewódzkim. Podkreślały to zarówno przedstawicielki dolnośląskiego kuratorium oświaty, jak i Maria Subik, dyrektorka drugiego gimnazjum samorządowego. – Dla naszej szkoły organizacja tego wydarzenia to niezwykłe wyróżnienie, którego dostępujemy po raz drugi dzięki naszym uczennicom, Klaudii i Agacie. Wiem, że pytania w teście nie są łatwe, ale olimpiada spełnia, moim zdaniem, wielką pedagogiczną i wychowawczą rolę – mówiła przed otwarciem koperty z testami. Wśród osób, które w chwilę później pochylały się nad kartkami z jego treścią, były m.in. Natalia Michaluk i Denise Laudani. Po oddaniu testów podobnie oceniały jego stopień trudności. – Wymagał wiedzy na wyższym poziomie. Bez przeczytania zadanej bibliografii byłby nie do przejścia – uważa Natalia. Dla Denise najtrudniejsze było wypełnianie luk w cytatach. – Myślałam, że wiem dużo o tym, co powiedział i napisał Jan Paweł II. Teraz nie jestem już taka pewna – śmieje się. Mimo to poziom przygotowania uczestników jury uznało za bardzo wysoki. Ks. dr Tomasz Krauze z bolesławieckiego sanktuarium maryjnego, członek konkursowego jury, podkreśla, że na te same pytania odpowiadali uczniowie gimnazjów i szkół średnich. – Dlatego tym bardziej cieszy fakt, że zwyciężczyni, uczennica gimnazjum, zdobyła ponad 50 na 70 możliwych punktów – ocenia. Kapłan dodaje, że wysoki poziom testu jest w pełni uzasadniony. – Pytania były rzeczowe, konkretne i wymagające ogromnej wiedzy. Ale na tym etapie tak powinno być – uważa. Do finału wojewódzkiego olimpiady „Myśli Jana Pawła II” dotarli naprawdę najlepsi. To także ci, którzy postać polskiego papieża cenią nie tylko z perspektywy wiary. Mają także wiele szacunku do postaci, która w dziejach naszego narodu jest wyjątkowa. – Dla mnie osobiście to prawdziwy bohater, dla mojej mamy – życiowy przewodnik. Osoba wierząca musi wiedzieć o nim jak najwięcej. Dla nas, Polaków, to obowiązek – uważa Natalia Michaluk. – To osoba dla nas szczególna. Zwłaszcza dla młodych, bo kiedy stracił podczas wojny całą rodzinę, nie załamał się w wierze, nie mówił: „Boże, za co mnie karzesz?”. Jest dla nas drogowskazem – dodaje Denise. Laureaci olimpiady „Myśli Jana Pawła II” otrzymują dodatkowe punkty rekrutacyjne na wszystkie polskie uczelnie. Podsumowaniem dwóch konkursów w Gimnazjum Samorządowym nr 2 i symboliczną klamrą, spinającą wszystkie kwietniowe wydarzenia w szkole, było odśpiewanie hymnu Polski. •

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół