• facebook
  • rss
  • Komisja: Winna natura

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 16/2017

    dodane 20.04.2017 00:00

    Wstrząs górotworu i następujące po nim pękanie warstw skalnych nad wyrobiskiem jedyną przyczyną śmierci ośmiu górników – ustalili eksperci Wyższego Urzędu Górniczego.

    We wtorek 11 kwietnia odbyło się piąte, ostatnie posiedzenie komisji do zbadania przyczyn i okoliczności tąpnięcia oraz wypadku zbiorowego, do którego doszło 29 listopada 2016 r. w kopalni „Rudna” k. Polkowic, należącej do KGHM Polska Miedź SA.

    Dochodzenie w tej sprawie trwało ponad cztery miesiące. W tym czasie komisja, złożona z 17 ekspertów, dokonała wizji lokalnej w miejscu tragedii, wykonała dwie ekspertyzy (geomechaniczną analizę przyczyny wstrząsu oraz dotyczącą stanu wyrobiska w kontekście przywrócenia w nim pracy), przesłuchano także 50 świadków. Ostatecznie jako przyczynę tąpnięcia spowodowanego wstrząsem o energii sejsmicznej 1x108J przyjęto „pękanie warstw skalnych zalegających nad eksploatowanym złożem, zainicjowane wstrząsem o energii sejsmicznej rzędu 105J, zaistniałym kilkanaście milisekund wcześniej, których skutki były konsekwencją zróżnicowania litologicznego kontaktu między dolomitem a warstwą wapieni”, a jako przyczynę wypadku zbiorowego ustalono „dynamiczne oddziaływanie skutków tąpnięcia, spowodowanego samoistnym wstrząsem górotworu”. Podczas posiedzenia komisji sformułowano także wnioski, jak w przyszłości zapobiec podobnym zdarzeniom. Dotyczyły one m.in. prognoz zagrożenia tąpaniami, szeroko pojętej profilaktyki oraz tzw. działań weryfikacyjnych w odniesieniu do rejonu, w którym doszło do katastrofy z uwzględnieniem okoliczności tego tragicznego zdarzenia. Podczas swojego ostatniego posiedzenia komisja, złożona m.in. z przedstawicieli Politechniki Wrocławskiej, Akademii Górniczo-Hutniczej, Głównego Instytutu Górnictwa, Instytutu Techniki Górniczej KOMAG oraz Instytutu Technik Innowacyjnych EMAG, zapoznała się także z informacjami na temat usuwania skutków tąpnięcia. Wynika z niego, że już w przyszłym miesiącu KGHM złoży wniosek do Okręgowego Urzędu Górniczego o wznowienie prac w polu XXI/1 należącym do oddziału G-23. Jest to pole sąsiadujące z polem XX/2 na tym samym oddziale. To właśnie na obszarze pola XX/2 w listopadzie doszło do tragicznego wypadku. Nie wiadomo natomiast, czy i kiedy wznowione będzie wydobycie na polu G-23. Jolanta Piątek, rzecznik KGHM, powiedziała, że cały czas trwa tam usuwanie skutków wstrząsu. – Na razie nie planujemy składania wniosku o wznowienie w tym miejscu wydobycia – mówi. Pomimo że komisja WUG zakończyła pracę, śledztwo w sprawie wypadku na „Rudnej” prowadzi nadal Prokuratura Okręgowa w Legnicy. Do jednego z najtragiczniejszych wypadków w historii KGHM doszło 29 listopada 2016 roku. W następstwie wstrząsu górotworu w rejonie oddziału G-23 na głębokości 1140 m doszło do zawalenia się skał. W wypadku zbiorowym zginęło 8 górników, a 21 było rannych. Zniszczeniu uległy wyrobiska na długości prawie 6 km. Polegli górnicy pochodzili z Głogowa, Polkowic i Bolesławca.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół