• facebook
  • rss
  • Via Sacra na rozdrożu

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 07/2017

    dodane 16.02.2017 00:00

    Sterowanie przedsięwzięciem, które promuje historię, kulturę i duchowość trójstyku Polski, Czech i Niemiec, mają przejąć stowarzyszenia. W Libercu rozmawiali o tym członkowie zespołu zarządzającego.

    W spotkaniu wzięli udział członkowie tzw. grupy sterującej, czyli osoby odpowiedzialne za promocję Via Sacra w poszczególnych krajach. Wśród nich Volker Dudek, pomysłodawca utworzenia Via Sacra i były dyrektor Muzeum Miejskiego w Zittau (Żytawa). Przypomniał on, że wszystko zaczęło się od wyszukiwania perełek dziedzictwa sakralnego w polsko-czesko-niemieckim regionie.

    – Po 12 latach funkcjonowania tego projektu trzeba zadać sobie pytanie, co udało się zrealizować, a co jeszcze szwankuje – mówił. Do sukcesów tego okresu V. Dudek zalicza pewność, że projekt stał się narzędziem pomagającym podróżować „bez granic przez wieki do skupienia i modlitwy”. – Podróżowanie bez granic to nie tylko brak konieczności posiadania paszportów. Chodzi o pokonanie granic w umysłach. Polacy, Czesi i Niemcy muszą wiedzieć, że łączą ich wspólne historia i kultura. Po drugie, jeśli wiemy, skąd przychodzimy, łatwiej nam wyznaczyć cele na przyszłość. Bardzo ważny w tym projekcie jest także element skupienia i modlitwy. Dziś, kiedy pieniądze i kariera zatruwają umysły, wielu ludzi szuka spokoju, nawrócenia. Via Sacra im to oferuje – zapewniał. Via Sacra to dziś 16 obiektów sakralnych o szczególnym znaczeniu kulturalnym i duchowym, leżących na starych szlakach handlowych i pielgrzymkowych Górnych Łużyc, Dolnego Śląska i Północnych Czech. Są to m.in. skansen zamku i klasztoru w Oybinie, katedra św. Piotra w Budziszynie, opactwo cysterek St. Marienstern, Święty Grób, Droga Krzyżowa i kościół Świętych Piotra i Pawła w Goerlitz, opactwo cysterek w Fundacji Klasztornej St. Marienthal, pocysterski zespół klasztorny w Krzeszowie, świątynia Wang, kościół w Karpaczu, Kościół Łaski pw. Świętego Krzyża w Jeleniej Górze czy komandoria joannitów pw. św. Zdzisławy w miejscowości Czeski Dub oraz kaplica loretańska w Rumburku. Spotkanie grupy sterującej odbyło się w ratuszu miejskim w Libercu (diec. Hradec Králové). Głównym tematem dyskusji było poszukiwanie nowej formuły na zarządzanie projektem. Volker Dudek zaproponował, aby kraje partycypujące w Via Sacra wzięły więcej odpowiedzialności za jej funkcjonowanie. Postulował utworzenie trzech biur, które podlegałyby jednemu koordynatorowi. – Pomysł Via Sacra powstał w Niemczech, nie można jednak na tym opierać całego projektu – uważa. Jednym z członków zespołu sterującego jest Emil Mendyk, przewodnik sudecki, propagator polskich odcinków Drogi św. Jakuba. – W Polsce brakuje podmiotu, który zajmowałby się polską stroną projektu. Mamy co prawda Dolnośląską Organizację Turystyczną, ale dla niej Via Sacra to detal przy wszystkich jej pozostałych obowiązkach. Poza tym DOT jest we Wrocławiu. Tematy dla nas ważne, Kraina Domów Przysłupowych czy Via Regia, zupełnie nie interesują DOT-u – uważa Emil Mendyk. Podczas spotkania mówiono także dużo o konieczności większej promocji szlaku. – Takiej, która mogłaby przynosić wymierne efekty. Mam na myśli zwiększenie liczby odwiedzających i to, że ludzie ci będą się nawzajem poznawali – mówi ks. Edwin Pech, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej w Karpaczu. – Turysta i pielgrzym przyjeżdżający do Jeleniej Góry czy Karpacza powinien zobaczyć przy okazji okolicę, a jadąc do Krzeszowa, zahaczyć o Kamienną Górę. Jednocześnie są to miejsca, gdzie można się zatrzymać i pomyśleć o historii, która była różna, także pomiędzy naszymi wyznaniami, i w tym kontekście – o przyszłości – dodaje. A historia to nie tylko skomplikowana, ale także bogata. Choć, jak uważa Emil Mendyk, pomiędzy Wrocławiem, Dreznem i Karkonoszami jest luka, która czeka na wypełnienie promocyjnymi treściami. – A jest się czym pochwalić: najstarszą w Europie kopią grobu Pańskiego, najstarszym w Polsce kościołem drewnianym, największym na świecie zespołem budowli szachulcowych czy najstarszym w Niemczech klasztorem żeńskim – wylicza. – Pogranicze, trójstyk, zawsze przynosi ze sobą jakieś bogactwa. To warto pokazać na zewnątrz. Jak? Oto jest pytanie – mówi. Jednym z pomysłów na ożywienie promocji jest założenie w trzech krajach stowarzyszeń, które będą odpowiadały za promocję szlaku. – Takie organizacje mają wielką zaletę: generują ogromne zaangażowanie społeczne. Mogą też włączać do współpracy samorządy, no i podlegają ułatwieniom fiskalnym – wylicza Volker Dudek. – Praca nad Via Sacra powinna przebiegać na trzech równoległych płaszczyznach, bo działanie samej grupy sterującej dziś już nie wystarcza.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół