• facebook
  • rss
  • Pamiętajcie: żeby byli jedno

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 04/2017

    dodane 26.01.2017 00:00

    Występy laureatów międzynarodowościowego konkursu kolędowego, spotkanie opłatkowe Rodziny Radia Maryja, obecność relikwii św. José Sáncheza del Río, wizyta biskupa i dziennikarzy „Gazety Polskiej”... Tak, ta niedziela z pewnością należała do Krzeszowa.

    Roman Tomczak roman.tomczak@gosc.pl Wwnętrzach bazyliki mniejszej pw. Matki Bożej Łaskawej po raz kolejny spotkali się wierni, członkowie parafialnych Rodzin Radia Maryja. Wszystkich serdecznie powitał ks. Marian Kopko, proboszcz parafii i kustosz krzeszowskiego sanktuarium, a jednocześnie opiekun Rodzin Radia Maryja. – Telewizja Trwam, Radio Maryja, „Nasz Dziennik” pokazują nam prawdziwą Polskę i to, jak kochać Pana Boga i drugiego człowieka – powiedział na rozpoczęcie Mszy św.

    Jesteśmy (kolędującą) rodziną Z ław sanktuarium słuchali go goście tego dnia, którzy przyjechali do Krzeszowa z różnych stron diecezji, a także spoza jej granic. Rodzina Radia Maryja ma bowiem swoich członków m.in. w chojnowskich i bogatyńskich parafiach Świętych Piotra i Pawła oraz Niepokalanego Poczęcia NMP. Do Matki przyjechali także członkowie Rodziny Radia Maryja z Czarnego Boru, Lubania, Kamiennej Góry i, oczywiście, Krzeszowa. Obecni byli także jej członkowie z Nowej Rudy, rodzinnej miejscowości kustosza sanktuarium. We Mszy św. uczestniczyli także członkowie zespołów i grup biorących udział w trwającym trzy dni (20–22 stycznia) Festiwalu Trzech Kultur, który do Krzeszowa zawitał kolejny raz. W tym roku na scenie w Gminnym Ośrodku Kultury zaprezentowało się aż 21 wykonawców: 18 z Polski, 2 z Czech i jeden zespół reprezentujący Serbów łużyckich z Niemiec. Wszyscy przygotowali kolędy lub jasełka ze swoich krajów, regionów lub miejsc zamieszkania. Jeszcze raz okazało się, że radość z Bożego Narodzenia wyraża się na bardzo podobne sposoby. Ale, co podkreślał w przemówieniu na rozpoczęcie festiwalu ks. Marian Kopko, nadal wiemy o sobie za mało i zbyt rzadko się spotykamy. – Ta impreza ma przede wszystkim łączyć nasze pogranicze: Polaków, Czechów i Niemców. Najlepiej jest to wyrażane poprzez modlitwę. A kto śpiewa kolędy, pastorałki, bierze udział w jasełkach, ten dwa razy się modli – zapewniał. Jury zdecydowało się przyznać pierwsze miejsce w kategorii jasełek kołu teatralnemu z parafii pw. św. Barbary w Nowej Rudzie. Drugą i trzecią lokatę zajęły grupy z naszej diecezji – z parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Witkowie i parafii pw. Matki Bożej Ostrobramskiej w Rząsinach. Wśród kolędników zwyciężyli wykonawcy z miejscowości Červený Kostelec (Czechy) przed romskim zespołem Тokta Ciureja Angeloe, reprezentującym parafię św. Jerzego w Wałbrzychu. Trzecie miejsce zajęła Ksenia Duszeńko z parafii pw. Świętej Trójcy w Paszowicach. Błogosławieni za świętego Festiwal objął patronatem bp Zbigniew Kiernikowski. Patronat medialny przyjął zaś m.in. „Nasz Dziennik”. To właśnie z tej redakcji przywieziono do Krzeszowa relikwie św. José Sáncheza del Río. O kulisach ich pozyskania mówił w Krzeszowie Arkadiusz Uzarek z „Naszego Dziennika”. – Święty José przyjechał do nas w zeszłym roku. Jeszcze był wtedy błogosławionym. Inspiracją do przywiezienia jego relikwii do naszej redakcji był film „Cristiada”, opowiadający o bohaterstwie katolików z Meksyku, którzy zdecydowali się podjąć krwawą, ale sprawiedliwą walkę o wiarę chrześcijańską – mówił redaktor. Chodziło o powstanie meksykańskie z lat 1926–1929, znane także jako Cristiada, w którym katolicy wystąpili przeciwko rządowi meksykańskiemu, wprowadzającemu w życie ustawy antyklerykalne. 14-letni José był jednym z powstańców, którego schwytano i okrutnie zamordowano, bo nie chciał wyrzec się swojej wiary. – Kiedy zwróciliśmy się do biskupa diecezji Monterrey o zgodę na przekazanie nam relikwii José Sáncheza, ten zgodził się bez wahania. Miał tylko jeden warunek – poprosił w zamian o relikwie z Polski – błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki i ks. Ignacego Kłopotowskiego – opowiadał Arkadiusz Uzarek. Dodał, że od pierwszego dnia obecności relikwii św. José w Warszawie rozdzwoniły się telefony z prośbami o możliwość oddania im czci. Od tej pory doczesne szczątki świętego Meksykanina, zamknięte w niewielkim relikwiarzu, nieustannie peregrynują z redakcji „Naszego Dziennika” do parafii archidiecezji warszawskiej. Biskup Marek Mendyk, który przewodniczył Mszy św. podczas niedzielnego spotkania Rodzin Radia Maryja przypomniał wówczas, że także nasze parafie miały możliwość oddania czci relikwiom św. José Sáncheza del Río, a młodzież diecezji legnickiej już nieraz otrzymywała sakrament bierzmowania w ich obecności. Przyczyny i skutki Biskup Marek, który przewodniczył tego dnia Mszy św., wygłosił także homilię, w której mówił m.in. o roli mediów katolickich we współczesnym świecie. Przypomniał także, że to niedzielne spotkanie miało charakter opłatkowy. – Zwykle czynimy gest dzielenia się białym chlebem z najbliższymi, bo zakłada on poczucie wspólnoty, wyraża zaufanie, gotowość podzielenia się dobrym słowem, dobrym pragnieniem – mówił hierarcha. Wiele miejsca w homilii poświęcił sprawie jedności, o której w niedzielnym fragmencie Ewangelii mówił św. Paweł: „Przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli”. Biskup Marek znalazł wiele analogii między słowami wypowiedzianymi dwa tysiące lat temu a współczesną nam rzeczywistością. – Mimo upływu wielu lat i wieków, żywe są uprzedzenia, wrogość, nieufność. Popatrzmy na nasze podwórko, zobaczmy nasz kraj, który przecież wyrósł z tradycji chrześcijańskiej wiary. Gdzie tu jedność? Tyle emocji wylewa się w ostatnim czasie. Nieustanny i coraz głębszy brak jedności prowadzi nie tylko do rozgoryczenia obywateli, ale przyczynia się też do degradacji Polski, naszej ojczyzny. Wojują ze sobą nie tylko politycy w Warszawie, wciągając w tę wojnę wielu ludzi w swoich środowiskach lokalnych, ale też widzimy, że to dokonuje się w rodzinach. To wszystko są skutki odejścia od jednaj z najżarliwszych próśb Jezusa: żeby byli jedno – mówił do wiernych biskup pomocniczy. Niedzielne spotkanie w Krzeszowie – ostatnie tak duże w okresie Bożego Narodzenia – było okazją do wspólnej modlitwy i re- fleksji.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół