• facebook
  • rss
  • Szczęście, że możemy umrzeć

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 03/2017

    dodane 19.01.2017 00:00

    – Niech mnie siostra zapyta, czy grzeszę – zwrócił się do jednej z magdalenek bp Zbigniew Kiernikowski. – Grzeszę wtedy, gdy chcę żyć tu i teraz, tak jak ja chcę. Nie ma grzechu, jeśli nie mieści się on w tej kategorii.

    Wlubańskim ratuszu odbyła się druga z serii konferencji poprzedzających ogłoszenie św. Marii Magdaleny patronką miasta. Konferencję „o byciu oszukanym” wygłosił bp Zbigniew Kiernikowski. Dotyczyła ona bowiem m.in. grzechu pierwszych ludzi w raju i nosiła tytuł „Rajski grzech – zdradzona miłość”.

    – Nie grzeszymy dlatego, że jesteśmy słabi. Grzeszymy, bo czujemy się zbyt mocni. I wtedy jest zdradzona miłość. Bo miłość ratuje mnie przed tym, żebym nie chciał być Bogiem! To jest fundamentalne – zaznaczył. Biskup Zbigniew skupił się podczas swojego wykładu na analizie trzeciego rozdziału Księgi Rodzaju Starego Testamentu, mówiącego o grzechu pierwszych ludzi. Zaznaczył jednak na wstępie, że tekstu tego nie należy interpretować dosłownie, jak opowiadania. Bowiem postacie węża, jabłka czy Adama są symboliczne i zawierają o wiele więcej treści niż by wynikało z ich potocznego rozumienia. Wąż utożsamia złego ducha, rajski owoc – obiekt pożądania człowieka, a Adam – to cała ludzkość. – Możemy zapytać, dlaczego Bóg dopuścił do tego, aby Lucyfer, a później ludzie zbuntowali się przeciwko Niemu. Stało się tak dlatego, że Bóg dał im wolność! I o tym się często zapomina. Zło to nadużycie wolności, którą obdarował nas Bóg – tłumaczył bp Kiernikowski. – Gdybym skonstruował maszynę, która zaczyna sama działać w destrukcyjny dla siebie sposób, natychmiast wyłączam ją z prądu. Ale Bóg dopuszcza zło, bo ma nad nim władzę. Wie, jak je odkupić – dodał. Hierarcha sporo miejsca przeznaczył na analizę fragmentów książki „Raj utracony” XVII-wiecznego poety i pisarza angielskiego Johna Miltona. Dużo uwagi poświęcił rajskiemu drzewu życia, rosnącemu pośrodku Edenu. Tego drzewa, z którego Ewa zerwała owoc wbrew Bożemu zakazowi. Jakie były tego konsekwencje, wszyscy wiemy. – Najpierw mogli korzystać z tego drzewa. Dopiero później stanęli przy nim cherubini, aby go strzec. Naszym szczęściem jest, że możemy umrzeć. Nieszczęściem diabła jest, że nie może umrzeć – mówił w swoim wystąpieniu bp Zbigniew. W spotkaniu wzięły udział siostry magdalenki, mieszkańcy Lubania, regionaliści i osoby zainteresowane zbliżającym się świętem ogłoszenia św. Marii Magdaleny patronką miasta. Cały cykl wykładów obejmuje dziewięć spotkań, z których do tej pory odbyły się dwa. Jak informuje s. Iwona, wikaria generalna zgromadzenia ss. magdalenek w Lubaniu, pierwszy wykład odbył się w grudniu, ostatni zaplanowano na sierpień. – Wszystkie spotkania poprowadzi biskup Zbigniew Kiernikowski, skupiając się na różnych aspektach biblijnych. Ostatnie będzie jednak poświęcone postaci św. Marii Magdaleny – dodaje. O tej świętej jako patronce miasta nad Kwisą mówiło się już od kilku dziesięcioleci. Głównie z uwagi na wkład, jaki w rozwój duchowy, intelektualny i kulturalny Lubania wniosły posługujące tu siostry magdalenki. Zgromadzenie to istnieje w mieście nieprzerwanie od 1320 roku. Jeśli wziąć pod uwagę, że przeniesiono je tu z sąsiedniego Nowogrodźca, gdzie już wtedy posługiwały niemal sto lat, jest to najstarsze zgromadzenie żeńskie w naszej diecezji. Wielki plan ogłoszenia ich opiekunki patronką Lubania miał charakter oddolny. – Chcemy, aby wielowiekowy patronat św. Marii Magdaleny nad Lubaniem i jej orędownictwo, co jest bardzo głęboko zakorzenione w tradycji historycznej, zostały wreszcie potwierdzone urzędowo – mówiła w 2010 r. Bożena Adamczyk-Pogorzelec, wieloletnia dyrektor lubańskiego muzeum i organizatorka sesji popularnonaukowych „Magdalena dla Łużyc”, na łamach dwutygodnika „Ziemia Lubańska”. – Chodzi tu nie tylko o to, że w naszym mieście od przeszło 690 lat działa Zgromadzenie ss. św. Marii Magdaleny od Pokuty, ale że ta święta swoim wstawiennictwem obejmuje szereg profesji na polu zawodowym i społecznym, które do dziś w Lubaniu trwają, wskazując na zakorzenienie się i wpływ tej świętej na dzieje i rozwój naszego regionu. Bardzo szybko inicjatywa znalazła poparcie władz kościelnych, świeckich, stowarzyszeń i samorządu lubańskiego. Oficjalne ogłoszenie św. Marii Magdaleny patronką miasta zaplanowano na wrzesień tego roku.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół