• facebook
  • rss
  • Niby Śląska, a z Wlenia

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 50/2016

    dodane 08.12.2016 00:00

    W tej malutkiej miejscowości kult św. Jadwigi jest ogromny, a będzie jeszcze większy.

    Mieszkańcy Wlenia zapragnęli, by patronowała im św. Jadwiga Śląska. Dlatego we wtorek 29 listopada 2016 roku na specjalnie zwołanej uroczystej sesji Rady Gminy zawiązano komitetu organizacyjny przygotowań do przyjęcia św. Jadwigi Śląskiej za patronkę.

    W głównej sali miejscowego domu kultury oprócz burmistrza i radnych w spotkaniu wzięło udział wielu mieszkańców Wlenia, którym postać św. Jadwigi jest bliska. Byli przedstawiciele miejscowego zespołu szkół im. św. Jadwigi Śląskiej, byli radni, miłośnicy historii, siostry elżbietanki a także i proboszcz parafii pw. św. Mikołaja. Podczas uroczystej sesji podjęto rozmowy o tym, jak miałyby wyglądać przygotowania. Padały liczne propozycje: od odnowienia i ponownego druku widokówek, folderów reklamujących miejscowość i tamtejszy zamek, poprzez liczne pomysły nabożeństw, modlitw i pielgrzymek aż po dzieła charytatywne, a nawet pomnik księżnej. – Chcemy, aby przez przyjęcie patronatu świętej stało się coś ciekawego, ale i bardzo, bardzo dobrego – mówił Artur Zych, burmistrz Wlenia. – Takie inicjatywy tworzą tradycję, która wiąże nas z danym miejscem, narodem, wspólnotą. Dzięki działaniom gminy udało się już stworzyć hejnał i właściwy herb. Mam nadzieję, że już za rok św. Jadwiga będzie nam patronowała. Mamy przecież 750. rocznicę jej kanonizacji i trwa właśnie Rok Jadwiżański – mówił samorządowiec. Spotkanie było kolejnym ważnym krokiem na drodze do ogłoszenia św. Jadwigi patronką miasta. Pierwszym było oficjalne zwrócenie się do biskupa legnickiego o pozwolenie. Bez niego zrobić tego nie można. – Byłem już z burmistrzem u biskupa. Biskup przyjął prośbę i odpowiedział na nią pisemnie wspierając pomysł. Odpowiednie dokumenty już zostały przesłane do Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów. Kiedy przyjdzie pozwolenie i nastąpi ogłoszenie, nie wiemy – mówi ks. Krzysztof Madej, proboszcz z Wlenia. Biskup Zbigniew Kiernikowski przesłał do pomysłodawców pismo, w którym mianował swoim delegatem miejscowego proboszcza, a do mieszkańców skierował takie słowa: „Z radością przyjąłem informacje o inicjatywie podjętej przez mieszkańców i władze miasta zmierzające do ustanowienia św. Jadwigi Śląskiej patronką waszej lokalnej społeczności we Wleniu.”

    Mikołaj w spadku

    Wleń liczy sobie zaledwie 1800 mieszkańców i leży w centrum diecezji legnickiej. Centrum kultu św. Jadwigi Śląskiej znajduje się w podwrocławskiej Trzebnicy. Historycy wyraźnie wskazują jednak, że to na terenie diecezji legnickiej św. Jadwiga spędziła większość swojego dorosłego życia. Stąd wniosek o patronat, zwłaszcza że obecność księżnej w Wleniu jest historycznie potwierdzona. Nad miasteczkiem góruje zamek, który jest najstarszą murowaną budowlą na Śląsku. Najprawdopodobniej był on wianem Jadwigi przy zawieraniu małżeństwa z księciem legnickim Henrykiem Brodatym. Stąd potwierdzona jest jej częsta obecność w tym miejscu w latach 1212, 1216, 1218 i 1220. To miejsce ponoć najbardziej przypominało jej rodzinne, pagórkowate strony odległej Bawarii. Tutaj czuła się najlepiej. Z pomysłu i fundacji księżnej zaczęto budować kościół, który otrzymał wezwanie św. Mikołaja. Stoi on do dziś i jest kościołem parafialnym miejscowej wspólnoty. Historycy nie są co prawda zgodni, ale istnieje teoria, która wiąże postać księżnej z kultem św. Mikołaja na Dolnym Śląsku. To jest przypuszczenie, ale wzmacnia je fakt, że patronem rodu Andechs jest właśnie św. Mikołaj i bardzo możliwe, że księżna fundując liczne kościoły niektórym chciała nadawać wezwanie właśnie biskupa Miry.

    Odcisk w kamieniu

    O postaci świętej w malutkim Wleniu mieszkańcy pamiętają od dawna. W sąsiedniej wsi Łupki jest kościół filialny pod jej wezwaniem. W kościele parafialnym znajdziemy poświęcony jej witraż, figurę, a także relikwie, które są w mieście od 9 lat. Podczas ich przekazania ks. prof. Antoni Kiełbasa powiedział, że nie przez przypadek wspólnota otrzymała akurat część jej ramienia: „To część prawego ramienia. Dlatego, że Jadwiga zawsze miała wyciągniętą, otwartą do ludzi dłoń”. W mieście o księżnej również przypomina kilka miejsc. Jest ścieżka św. Jadwigi, a także „kamień odpoczynku”. Według legendy księżna codziennie schodziła z zamku do miejskiego kościoła. Droga ta była długa, a ona chodziła boso. Co prawda sandały miała, bo to nakazał jej spowiednik, lecz przywiązywała je rzemieniem do pasa, a nie nakładała na stopy. Zatrzymywała się więc na odpoczynek i ponoć przypadał on w miejscu, gdzie stoi ogromny głaz narzutowy. Dzisiaj zwany jest on Kamieniem św. Jadwigi. Jeszcze dzisiaj można rozpoznać na tym kamieniu odcisk, który pozostawiła jej błogosławiąca dłoń. Z Wleniem wiąże się też inna piękna legenda. W średniowiecznym dziele pt. „Żywot świętej Jadwigi Śląskiej” opisano ubogie życie księżnej: „Ale świętobliwa ta księżna, pragnąc w pokorze naśladować Zbawiciela, a zachować podaną przez św. Pawła apostoła dla niewiast naukę, oddaliła od siebie wszelką próżność strojów niewieścich, nie miała żadnego upodobania w szatach złotem lśniących się, ni w kosztownych kamieniach, co niektóre niewiasty wysoko cenią; ale natomiast zdobiła umysł i duszę swoją cnotliwymi obyczajami i bogobojną rozmową, a ukrzepiała ją postem i ufną w Bogu modlitwą”. Marzeniem Jadwigi było wybudowanie świątyni koło zamku męża, ale już wtedy nie było jej na to stać, ponieważ cały swój majątek oddała wcześniej do dyspozycji kleru. Pewnego dnia, bawiąc we Wleniu, zwróciła się z prośbą do okolicznej ludności o wsparcie jej ambicji, o modlitwę, o cud. Nagle tłum ogarnęła cisza, a z zagajnika wyskoczyła mała przerażona sarenka. Księżna delikatnie wzięła ją na ręce i zaniosła na wzgórze. Wkrótce się zaprzyjaźniły. Kilka tygodni później wczesnym popołudniem Jadwiga przechadzała się po zamku i wtem towarzyszące jej zwierzątko stanęło przy murze i zaczęło kopytkiem stukać w kamień z takim zaangażowaniem, że żadną siłą nie można było go odpędzić. Księżna zrozumiała intencje sarny i rozkazała rozebrać tajemniczy mur. Okazało się, że w jego wnętrzu leżało mnóstwo złotych monet, za pomocą których szczęśliwa gospodyni zrealizowała daną obietnicę i postawiła kaplicę dla swych poddanych.

    Przed papieżem

    Jednak naprawdę wielkim dziełem przypominającym o księżnej jest miejscowy Zespół Szkół Podstawowej i Gimnazjalnej. Patronat św. Jadwigi nadano mu 13 lat temu. – Tyle lat pracy z patronką to prawdziwy szmat czasu. Możemy pochwalić się naprawdę wieloma wydarzeniami i inicjatywami rozwijającymi pamięć o niej. Ten wybór z perspektywy czasu, uważamy za bardzo trafny – mówił dyrektor Wiesław Gierczyk. Poszukiwania wzoru dla młodzieży w postaci patrona szkoły rozpoczęły się w czasie, gdy był oddawany do użytku nowy budynek szkoły. Był rok 2000. – Wówczas zainteresowanie szkołą w naszym mieście było bardzo duże. Na którejś sesji rady gminy padła propozycja, by nadać jej imię majora Jana Szczerepy. Dla rady pedagogicznej było to zaskoczenie. Chcieliśmy, by udział w wyborze mieli też uczniowie, rodzice, a także grono pedagogiczne. Przenieśliśmy więc procedurę wyłonienia patrona do naszej szkoły – mówi dyrektor. Odbyły się prawybory i wybory. Św. Jadwiga Śląska zdobyła więcej głosów niż inne propozycje: „Zjednoczonej Europy” i „Jana Pawła II”. Z oddanych ponad 400 głosów prawie 300 wskazywało na księżną. Dzisiaj środowisko szkoły szczyci się wieloma wyjazdami do Trzebnicy czy też współorganizowaniem korowodu historycznego, w którym bierze udział szkolna młodzież. – To był dobrze przepracowany czas, właśnie ze św. Jadwigą – mówi dyrektor.

    Post scriptum

    Nie wiadomo, kiedy przyjdzie odpowiedź z Watykanu. Sądząc po spotkaniu w ośrodku kultury, zaangażowaniu mieszkańców i dobrych przykładach ze szkoły, można być spokojnym, że św. Jadwiga nie będzie tutaj jedynie symbolem, ale autentycznym przykładem dla wlenian. To będzie na pewno powód do dumy. Już teraz Artur Zych poinformował, że patronat honorowy nad przebiegiem prac nad powołaniem świętej Jadwigi Śląskiej patronką miasta objął wojewoda dolnośląski Paweł Hreniak, bo 16 października, liturgiczne wspomnienie świętej księżnej, to także Dzień Dolnego Śląska.•

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół