• facebook
  • rss
  • Kopia oficjalna

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 49/2016

    dodane 01.12.2016 00:00

    Zaledwie 150 km od polskiej granicy, a zarazem granicy diecezji legnickiej, znajduje się najsłynniejsza na świecie figura Dzieciątka Jezus.

    Mowa o tzw. Praskim Dzieciątku, po czesku Pražské Jezulátko, które od kilku lat odbiera wielką cześć w Republice Czeskiej. Praska figurka jest datowana na XVI w., a do stolicy Korony Czeskiej trafiła za sprawą hrabianki Marii Manrique de Lara, która dostała ją w posagu od swojej matki. Po latach figurka została ofiarowana karmelitom bosym służącym przy kościele Matki Bożej Zwycięskiej w Pradze.

    Z czasem do Dzieciątka uciekało się coraz więcej ludzi, zanoszono tam prośby i szukano u Niego pociechy. Ponoć nikt nie odchodził bez wsparcia, przypisywano Mu nie tylko mnóstwo uzdrowień, ale także ocalenie Pragi przed najazdem Szwedów i ratunek od epidemii. Potwierdzeniem otrzymanych łask były liczne wota i świadectwa. Oficjalne potwierdzenia uzdrowień są skrupulatnie spisywane. Najprawdopodobniej ostatnie miało miejsce w 1994 r., kiedy to uzdrowiona miała zostać indiańska kobieta. Posążek jest ubrany w prawdziwe szaty w zależności od roku liturgicznego. Jest ich około 70. Jedną z sukienek uszyła własnoręcznie austriacka cesarzowa Maria Teresa. Z kolei w 1958 r., w okresie największej walki z Kościołem w komunistycznej Czechosłowacji, delegacja Wietnamu przekazała dar ludu swojego kraju – sukienkę dla Jezulátka. Wietnamczycy byli przekonani, że tak nakazuje oficjalna etykieta. XVII w. to rekatolicyzacja krajów Korony Czeskiej, a zatem i czas ogromnego rozwoju duchowości, m.in. śląskiego baroku oraz śląskiego mistycyzmu, słowem ogromnego pobudzenia wiary. Dość wspomnieć, że w tym okresie powstał na przykład monumentalny kompleks cysterski w Krzeszowie. I w tym właśnie okresie do Kowar, do kościoła Imienia NMP, trafiła jedna z 30 „oficjalnych” kopii praskiej figurki. Stało się to najprawdopodobniej około 1728 roku. Prawdopodobnie Antoni Dorasil w 1751 r. wybudował dla niej kaplicę w kowarskim kościele. Znajduje się ona w bocznej nawie po prawej stronie. W ołtarzu umieszczono w szklanej szafce woskową figurkę. Taka sama figura znajduje się też w krzeszowskim byłym opactwie. Krzeszów kultywował swój własny rys czci do mającego przyjść Mesjasza. Słynny opat Bernard Rosa darzył Dzieciątko Jezus przeogromnym kultem. To z jego inicjatywy w latach 1674–1678 powstała wierna replika groty, w której narodził się Chrystus, a także piękny kompleks Betlejem. Jeden z jego następców, opat Innocenty Fritsch, również darzył Dzieciątko Jezus – Emmanuela – szczególną czcią, a wzniesiona za jego czasów dzisiejsza bazylika mniejsza zwana jest czasami „katedrą Emmanuela”. W krzeszowskim Domu Opata, czyli muzeum dawnego opactwa cystersów, w jednej z gablot można zobaczyć barokową figurę Matki Bożej. Z powodu nietypowego przedstawiania i atrybutu, tj. widocznej ciąży, jest ona nazywana „Brzemienną”. W sztuce chrześcijańskiej Maryja jest najczęściej ukazywana z Jezusem. Dobrym przykładem może być tutaj wizerunek Matki Bożej Łaskawej, królujący w krzeszowskiej bazylice. Maryja, będąc w centralnym punkcie obrazu, ręką wskazuje jednak na trzymanego przez siebie Syna. Takie przedstawienie Matki Bożej nazywamy z języka greckiego Hodegetrią, czyli przewodniczką do Jezusa. Bardzo rzadko pojawiają się takie wizualizacje, na których Maryja byłaby sama. Tutaj tak naprawdę też nie jest sama, bo pod Jej sercem ukrywa się malutki Jezus. Stąd też św. Jan Paweł II w swojej ostatniej encyklice „O Eucharystii w życiu Kościoła” nazwał Maryję „pierwszym tabernakulum”. Szerzej o tym w kolejnym numerze „Gościa Legnickiego”.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół