• facebook
  • rss
  • Miał szacunek do człowieka. Każdego człowieka

    Roman Tomczak Roman Tomczak

    dodane 23.10.2016 21:25

    - Jesteśmy w Parszowicach dlatego, bo on tutaj był - mówił w homilii ks. Zbigniew Buła. - Przychodzimy tu, aby podziękować Bogu za jego świadectwo wiary, za jego osobę. I za jego miłość bliźniego wypływającą z tej wiary - dodał kapłan.

    Ks. Jerzy Popiełuszko przemierzał na początku lat 70. ub. wieku całą Polskę, zatrzymując się w miejscach, gdzie przyszło mu odprawić kolejną ze Mszy św. prymicyjnych. 4 czerwca 1972 r. na tej drodze znalazły się Parszowice, mała wieś pomiędzy Ścinawą, Lubinem i Prochowicami. Tu, w malowniczym kościółku romańskim stanął za ołtarzem przyszły duszpasterz ludzi pracy, męczennik za wiarę.

    Wielu z obecnych na tegorocznych uroczystościach upamiętniających jego osobę i jego ofiarę, pamiętało ten dzień. Wielu urodziło się później, i nie mogą wspominać, że byli o wyciągnięcie ręki od przyszłego błogosławionego Kościoła katolickiego. Jedni i drudzy z radością i pokorą uczestniczyli w uroczystościach rocznicowych, nadając im podniosły charakter i atmosferę wielkiego święta.

    W małych Parszowicach takie momenty nie zdarzają się często. Już od godzin przedpołudniowych gęstniała wokół świątyni gęstniała atmosfera odświętności. Kulminacja nastąpiła o godz. 14, kiedy do prezbiterium wypełnionego po brzegi kościoła św. Rodziny, weszli księża i rozpoczęła się Msza święta.

    - W październiku 1984 roku świat obiegła smutna informacja o morderstwie kapłana, kapelana ludzi pracy, ks. Jerzego Popiełuszki. Ta śmierć nie okazała się daremna - powiedział na wstępie do Eucharystii ks. Grzegorz Ropiak, proboszcz parafii Narodzenia NMP w Wielowsi. - Po chwilach smutku i przygnębienia przyniosła radość wyniesienia na ołtarze. Dzisiaj chcemy uczcić tę rocznicę i dziękować Panu Bogu za księdza Jerzego. Przez jego wstawiennictwo chcemy polecać naszą ojczyznę Bożej opiece - dodał kapłan.

    Głównym celebransem i kaznodzieją podczas tej Mszy św. był  ks. Zbigniew Buła, proboszcz sąsiedniej parafii w Tymowej. W homilii do wiernych ks. Buła przytoczył m. in. świadectwo własnych relacji z ks. Jerzy Popiełuszką. Opowiedział o sytuacji sprzed lat, kiedy jako diakon wyższego seminarium duchownego został poproszony przez przełożonych o modlitwę w intencji ks. Jerzego.

    - "Bo chcą mu zrobić krzywdę", mówili moi przełożeni seminaryjni. Dla nas, kleryków, ks. Jerzy był wtedy tylko księdzem, który odprawił Msze za ludzi Solidarności. Za ludzi, którzy powodowani miłością do ojczyzny, chcieli w niej zmian. Za kilka dni okazało się, że został porwany. Dopiero wtedy dotarło do nas więcej informacji kto to był ks. Jerzy - przyznał kapłan.

    - Dlaczego go tak znienawidzili? Nie nawoływał przecież do przemocy? Nienawidzili go, bo głosił Słowo. A w tym Słowie był jeden główny przekaz: zło dobrem zwyciężaj. I że aby pozostać człowiekiem wolnym, trzeba żyć w prawdzie. A życie w prawdzie to upominanie się o nią w każdej sytuacji.

    Dlaczego dzisiaj oddajemy cześć księdzu Jerzemu? Dlaczego Kościół ogłosił go błogosławionym? Bo całe swoje życie trwał w szacunku do drugiego człowieka, każdego człowieka. W trakcie trwania Nadzwyczajnego Roku Miłosierdzia i 1050. rocznicy chrztu Polski ks. Jerzy chce nam przypomnieć, abyśmy przez święty sakrament chrztu potrafili patrzeć na drugiego człowieka - mówił z ambony ks. Zbigniew Buła.

    Kapłan miał na sobie ornat z wizerunkiem bł. księdza Jerzego. Ornat ufundowali członkowie NSZZ Solidarność Zagłębie Miedziowe, a wykonały go siostry karmelitanki bose z Gniezna. Poświęcono go 5 czerwca tego roku podczas drugiej pielgrzymki NSZZ Regionu Zagłębie Miedziowe do sanktuarium Matki Bożej Łaskawej w Krzeszowie.

    Dziewięć pocztów sztandarowych, reprezentujących NSZZ Solidarność Regionu Zagłębie Miedziowe, organizacje zakładowe i międzyzakładowe NSZZ Solidarność z oddziałów KGHM Polska Miedź (ZG Rudna, ZG Lubin, Huta Miedzi Legnica, Huta Miedzi Głogów, PBK, Zanam-Legmet, Energetyka). Gośćmi szczególnymi, choć oczekiwanymi, byli biegacze z Klubu Sportowego Start Ścinawa, którzy już po raz czwarty przybiegli do Parszowic na Mszę św. poświęconą błogosławionemu księdzu Jerzemu.

    Obecni byli księża z dekanatu ścinawskiego i wielu innych parafii diecezji legnickiej oraz przedstawiciele władz państwowych i samorządowych. Uczestnikami uroczystości były rzesze wiernych parafii w Parszowicach, górnicy, hutnicy i związkowcy oraz organizacje sybirackie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół