• facebook
  • rss
  • Parszowice pamiętają

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 42/2016

    dodane 13.10.2016 00:00

    Ten kościółek jest jakby relikwią. W końcu w nim modlił się błogosławiony kapłan męczennik.

    23 października o 14.00 w kościele pw. Świętej Rodziny w Parszowicach rozpocznie się Eucharystia. Jak co roku przybędą na nią czciciele bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Od 2005 r. w tym właśnie miejscu gromadzą się licznie wierni, członkowie „Solidarności” Zagłębia Miedziowego oraz przedstawiciele wielu środowisk ludzi pracy, by prosić o wstawiennictwo ks. Jerzego – patrona ludzi pracy, a od 2014 r. oficjalnego patrona „Solidarności”.

    15 października 2010 r. kościół w Parszowicach otrzymał na własność relikwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki. Ci, którzy przybędą w tym roku, będą mieli okazję wziąć udział we Mszy św. z ucałowaniem relikwii, a także wysłuchać koncertu patriotycznego w wykonaniu Aleksandry Lisowskiej (sopran) z towarzyszeniem Wrocław Brass Quintet oraz obejrzeć wystawę plastyczną i fotograficzną poświęconą życiu ks. Jerzego. Na uczestników uroczystości czekają także inne atrakcje, m.in. okazjonalny kalendarz jako pamiątka z uroczystości, poczęstunek oraz wspólne zdjęcie. Nie zabraknie też innych stoisk; swój udział zapowiedziała Fundacja Przystań ze Ścinawy, a specjalnie dla dzieci pojawią się okoliczni kramarze. – Warto wspomnieć, że w Parszowicach do dziś żyją osoby, które osobiście znały i gościły w swoim domu bł. Jerzego – mówi ks. Grzegorz Ropiak, proboszcz z parafii Wielowieś, której filią są Parszowice. Błogosławiony ks. Jerzy przyciąga wielu ludzi. W ubiegłym roku zrodziła się nowa tradycja – w dniu jego wspomnienia do kościoła w Parszowicach przybywa z Lubina pieszo i na rowerach grupa ze Stowarzyszenia „Wędrowiec”, a ze Ścinawy grupa biegaczy z KS Start Ścinawa.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół