• facebook
  • rss
  • Serbołużyczanie, łączcie się!

    Roman Tomczak Roman Tomczak

    dodane 07.10.2016 22:04

    - Jeśli nie będziemy działali wspólnie, to niedługo czeka nas koniec serbołużyckiego "raju" - uważa Křesćan Krawc, pisarz katolicki, gość 6. Dni Kultury Serbołużyckiej.

    W sali konferencyjnej ratusza w Żarach spotkali się uczestnicy 6. Dni Kultury Łużyckiej. Przybyli przedstawiciele łużyckich Serbów zarówno z Dolnych, jak i Górnych Łużyc, m. in. ks. Gerat Wornar z redakcji „Katolskiego Posoła”, największego katolickiego tygodnika wydawanego od ponad 150 lat w języku górnołużyckim.

    Obecni byli także przedstawiciele oddziałów Towarzystwa Polsko-Serbołużyckiego z Żar, Ciechanowa i Wrocławia. Jednym z głównych punktów spotkania było nadanie honorowego obywatelstwa Żar dr. Zbigniewowi Gajewskiemu, założycielowi Towarzystwa Polsko-Serbołużyckiego. 90-letni nestor polsko-serbołużyckich relacji kulturalnych odebrał także pamiątkowy medal z rąk włodarzy miasta, nazywanego stolicą polskich Dolnych Łużyc.

    6. Dni Kultury Łużyckiej były także okazją do promocji najnowszej książki Křesćana Krawca „Koniec raju”. Pozycja ta, przetłumaczona na język polski i dostępna na krajowym rynku wydawniczym, może wypełnić lukę, jaka od dawna istnieje w kwestii wiedzy o najmniejszym narodzie słowiańskim. Zwracali na to uwagę zarówno goście z Łużyc jak i polscy działacze społeczni.

    - Na wschodzie ubogacaliśmy się kulturą Ormian, Żydów, Gruzinów, Węgrów i Słowaków. Tutaj chcemy pamiętać o tym narodzie, który gospodarował na naszej ziemi juz tysiąc lat temu i pozostawił po sobie wielkie dziedzictwo kulturowe. Chcemy żeby pamiętały o tym m.in. dzieci w szkołach i nauczyciele - mówił Józef Tarniowy, prezes żarskiego oddziału Towarzystwa Polsko-Serbołużyckiego. Przypominano bogatą i trudną historię łużyckich Serbów, którzy przez wieki otoczeni żywiołem niemieckim, umieli przenieść do czasów współczesnych swoją wiarę, język i kulturę.

    Historyczne Łużyce to teren nad Nysą Łużycką, Odrą i Kwisą. Po II wojnie światowej Serbołużyczan przesiedlono razem z Niemcami na zachód. Pozostały po nich nazwy wsi (np. Osiek Łużycki k. Bogatyni czy Nawojów Łużycki k. Nowogrodźca), architektura, sztuka ludowa i piśmiennictwo. Dziś Serbołużyczanie mieszkają na terenach na zachód od granicy polsko-niemieckiej. Górne Łużyce zamieszkałe są przez ludność katolicką. Łużyce Dolne - ewangelicką. Żary i Lubań nazywane są stolicami polskich Łużyc, które geograficznie i historycznie sięgają do Kwisy. O tym, że sytuacja współczesnych Serbołużyczan nie jest łatwa, mówił m. in. Křesćan Krawc.

    «« | « | 1 | 2 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół