• facebook
  • rss
  • Rannych zastałem w bunkrze

    Janusz Skowroński

    |

    Gość Legnicki 38/2016

    dodane 15.09.2016 00:00

    W Puszczy Solskiej są na ukończeniu prace przy rekonstrukcji schronu „Wira”, por. Konrada Bartoszewskiego, jednego z legendarnych dowódców AK na Zamojszczyźnie.

    Był on uczestnikiem największej partyzanckiej bitwy na ziemiach polskich – pod Osuchami (24–25 czerwca 1944 r.). Oddział „Wira” zasłynął wieloma akcjami sabotażowo-dywersyjnymi w Puszczy Solskiej i Lasach Janowskich. Schron ten służył pierwotnie jako szpital leśny AK, kierowany przez por. „Radwana”, Lucjana Kopcia, po wojnie znanego i zasłużonego lekarza w Lubaniu i powiecie lubańskim, przez ponad 30 lat dyrektora lubańskiego szpitala, który od 1998 r. nosi jego imię.

    W swoich partyzanckich wspomnieniach, opublikowanych w 1947 r., Lucjan Kopeć, który podczas wojny był studentem medycyny i odbywał praktykę lekarską w szpitalu w Biłgoraju, pisał m.in.: „Obóz »Wira« powszechnie zwany bunkrem od ziemianki będącej w okresie zimowym głównym pomieszczeniem dla żołnierzy, leżał w gęstym zagajniku doskonale zamaskowany, tak że nawet z bliska trudno go było spostrzec, a istnienie jego zdradzały jedynie wyjeżdżone drożynki i gwar. Rannych zastałem w bunkrze. Było ich kilku: z oddziału »Groma« »Kuchnia« – ślepy po postrzale, »Rąb«, »Zapałka« i »Szerszeń«. Od »Wira« ranny w udo »Zięba«. Oprócz niego jeszcze żołnierz sowiecki Mikołaj. Opatrunki mieli już założone przez »Ninę«, która dopiero przed kilkoma dniami przyjechała z Warszawy i pełniła teraz funkcję pielęgniarki w oddziale »Wira«. Prócz »Zięby«, któremu musiałem naciąć ropień, rany innych wymagały tylko zmiany opatrunków (...). Tym sposobem bunkier – duża ziemianka z oknami w dachu – zamieniła się na izbę chorych. Leżeli tu ranni i ciężko chorzy, lecz także stale udzielano tu pomocy ambulatoryjnej, zarówno partyzantom, jak i zgłaszającej się z okolicznych wiosek ludności cywilnej. W tej zaimprowizowanej sali operacyjnej wykonywano najrozmaitsze zabiegi, a więc nacięcia ropni, usuwanie kul i odłamków, szycie ran, zakładanie gipsów itp.”. Rekonstrukcja schronu „Wira” o wymiarach 9 − 6 m odbywa się staraniem Grupy Rekonstrukcji Historycznej „Wir” kierowanej przez Andrzeja Sokala z Biłgoraja. Schron odtworzono dokładnie w tym samym miejscu, o czym przekonano się podczas prac ziemnych, kiedy natrafiono na resztki pierwotnych słupów podtrzymujących konstrukcję budowli. Uroczyste otwarcie schronu „Wira” zaplanowano na sobotę 15 października. W Lubaniu czynione są już starania, aby przyszłoroczny Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych – 1 marca – był poświęcony pamięci doktora Lucjana Kopcia.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół