• facebook
  • rss
  • To będzie wymodlony strój

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 37/2016

    dodane 08.09.2016 00:00

    – Pójdziesz, to sam się przekonasz – usłyszał kleryk, gdy zapytał starszych kolegów z seminarium, jak się idzie do Matki Bożej Łaskawej.

    Gdy ruszali, do daty przyjęcia sutanny – jeśli pozwolą na to ich seminaryjni przełożeni – mieli dokładnie 99 dni. Tak sobie policzyli tuż po powrocie z wakacji trzej klerycy III roku studiów Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Legnickiej: Artur Jaguszczak, Łukasz Toporek i Karol Diduszko.

    Obłóczyny odbywają się zwyczajowo 8 grudnia, czyli w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Tradycją jest też to, że przed obłóczynami klerycy III roku ruszają w pieszą pielgrzymkę do Matki Bożej Łaskawej. W tym roku ruszyli rano 1 września. Żegnając ich, ks. dr Piotr Kot, rektor WSD w Legnicy, przypominał, że pielgrzymka jest ważnym elementem życia duchowego. – Jesteśmy ludem w drodze. Ludem przeznaczonym do życia na chwałę Boga. Zmierzamy w kierunku niebieskiej świątyni. Tam będziemy wpatrywali się w oblicze Pana. Będziemy otaczali Go w chórach świętych, wyznawców, męczenników, dziewic, kleryków, ojców, matek, dzieci. A temu chórowi będzie przewodzić Najświętsza Maryja Panna. Dlatego celem waszej pielgrzymki jest świątynia poświęcona Matce Bożej. Ta perspektywa niech was w drodze umacnia w przekonaniu, że warto podejmować wysiłek, skoro mamy przed sobą tak znamienny cel pielgrzymowania przez życie – mówił kapłan. Klerycy nie mogli się doczekać tej wędrówki. – Byłem kiedyś na pielgrzymce pieszej na Jasną Górę. To było jeszcze przed liceum, kiedy nie wiedziałem, jak powinna wyglądać dalej moja nauka. Ale to był jeden, jedyny raz. Było jednak we mnie pragnienie pójścia do Krzeszowa. Ciągnie mnie coś na pieszą wędrówkę. Gdy tak sobie myślałem, że będziemy niedługo iść do Matki Bożej Łaskawej, nie mogłem się tego doczekać. To piękno pielgrzymowania zostało we mnie. Trud jest, ale motywuje atmosfera modlitwy i fakt, że idzie się razem, że nie jest się samemu. To pociąga. No i jest intencja wsparcia w drodze do kapłaństwa – mówi kl. Artur Jaguszczak z parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Legnicy. – Zadawałem pytania starszym kolegom seminaryjnym o to, jak im się szło, jaka jest droga, jak się ją przeżywa. Wszyscy jednak mówili: „Zobaczysz, jak to będzie, sam musisz przejść”. Nie chcieli zdradzać szczegółów. Czułem lęk, ponieważ nigdy nie szedłem w pieszej pielgrzymce. Trochę stresu było wczoraj wieczorem i dzisiaj rano, ale na dzisiejszej Eucharystii powierzyłem całą drogę Bogu, a wiadomo – On pomaga – mówił Łukasz Toporek z parafii pw. św. Józefa Robotnika ze Ścięgien. W trasę wyruszy ich czterech – trzech kleryków i jeden przełożony, czyli ks. Tomasz Kołodziej, prefekt WSD. – Byłem kilka razy na pieszej pielgrzymce z Legnicy na Jasną Górę. Szliśmy tam w kilkaset osób, a tu będziemy wędrowali w zaledwie kilka. I to mnie, powiem szczerze, intryguje – jak będą odbierać nas napotkani ludzie. Czy będą się pytać, gdzie zmierza ta mała grupa? Miałem takie małe opory z tym związane. W większej grupie człowiek czuje wspólnotę i – no co tu kryć – jakąś anonimowość. Tutaj będzie inaczej. Jest mała niepewność – mówi Karol Diduszko z parafii pw. św. Jacka w Pogorzeliskach. Ci nietypowi pątnicy mieli trzy dni, aby przejść przez m.in. Słup, Męcinkę oraz Kaczorów i wejść do Krzeszowa wieczorem 3 września. Tradycja wędrowania jest stara i sięga czasów, gdy wszystkie dolnośląskie diecezje tworzyły jedną archidiecezję wrocławską. Do dzisiaj klerycy z metropolitalnego seminarium wędrują pieszo aż na Jasną Górę, zaś alumni ze Świdnicy obierają sobie za cel sanktuarium Matki Bożej Przyczyny Naszej Radości na Górze Iglicznej. – Pielgrzymka ma cel duchowy, nie wychowawczy. Oni naprawdę idą i modlą się o godne noszenie sutanny – mówi ks. Tomasz Kołodziej.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół