• facebook
  • rss
  • Cztery dni wojowników

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 37/2016

    dodane 08.09.2016 00:00

    – Każdy z nas ma jakąś swoją niepełnosprawność. Jeżeli jej nie przekraczamy, to przegrywamy – mówi ks. Tomasz Filipek.

    Rano 31 sierpnia sprzed kościoła pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Legnicy wyruszyła IX Piesza Pielgrzymka Osób Niepełnosprawnych do Krzeszowa. – Wyruszamy, by na tym pątniczym szlaku prosić o łaski dla Kościoła, całego świata, naszych rodzin. Każdy ma swoją intencję, sprawy, które chce ofiarować Matce Bożej – mówi ks. Tomasz Filipek, przewodnik tej pielgrzymki.

    – Patrząc na jej uczestników, nie widzę czegoś nadzwyczajnego. Widzę po prostu nasze życie. Każdy z nas ma jakąś swoją niepełnosprawność. Jeżeli jej nie przekraczamy, nie stajemy wobec niej w postawie walki, to przegrywamy. Dlatego ci ludzie tutaj podejmują walkę. Dla mnie oni są wojownikami o każdy swój dzień. Ta niepełnosprawność jest przez nich przekraczana. Wśród uczestników jest wielu takich, którzy nie po raz pierwszy idą przez Jawor, Bolków i Wiktów Śląski do Krzeszowa. – To moja 9. wyprawa. Chodzę też od pięciu lat z Legnicy na Jasną Górę. To zupełnie inne pielgrzymki. Inne tempo, inni ludzie, gdzie indziej też śpimy. Ale zawsze jest intencja i jest o co się modlić. A dodatkowo mogę pomóc, kierując ruchem jako porządkowy – mówi Krzysztof Busłowicz z Legnicy. – Który raz już idę? Oj, nie pamiętam! Ale chodzę od wielu lat. Wędruje się bajecznie, pięknie. Czuje się miłość Boga. Uczę się tutaj od osób niepełnosprawnych bardzo wiele, choć przecież nie ma tutaj profesorów i nauczycieli. Uczą mnie pokory, to na pewno – twierdzi Szczepan z Lubina. Dla innych to pierwsza okazja w życiu do odwiedzenia Matki Bożej Łaskawej. – Chciałam przede wszystkim pomóc Wiktorii i jej babci – mówi opiekunka Wiktorii. – Ale też chciałam odwiedzić sanktuarium Matki Bożej Łaskawej, bo nigdy jeszcze nie byłam w Krzeszowie. Oglądałam już zdjęcia, słuchałam opowieści, jak tam jest pięknie. Teraz to sprawdzę. Na pątniczy szlak weszło w tym roku ponad 50 osób, które do pokonania miały, bagatela, ponad 60 km.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół