• facebook
  • rss
  • Złoty pociąg w mikroskali

    Janusz Skowroński

    |

    Gość Legnicki 29/2016

    dodane 14.07.2016 00:00

    Tajemne przejście odnaleźli przypadkiem zamkowi eksploratorzy. Ulokowane jest w pobliżu skarbca. Kto i po co zbudował ten tunel?

    Zamek Czocha koło Leśnej od zawsze kojarzony jest z tajemnicami, co jakiś czas odkrywanymi. Kolejną z zagadek próbowali ostatnio rozwiązać eksploratorzy, natrafiając na nieznane przejście – z fragmentem klatki schodowej z zamkowej winiarni do pomieszczenia tzw. zbrojowni. Nie wiadomo do końca, kiedy i przez kogo przejście zostało zamurowane.

    A hipotezy są dwie. Mógł tego dokonać sam Bodo Ebhardt, berliński twórca istotnej przebudowy zamku na początku XX w. do kształtu, który dziś znamy. Odnalezione w archiwach plany niemieckiego architekta, które – jeśli zostały w całości zrealizowane – uwidaczniają, że zamkowych sekretnych przejść może być nawet 30. Nie wszystkie są dziś znane, podobnie jak pomieszczenia, których powinno być znacznie więcej. Nie można doszukać się ponad 3700 m kw pomieszczeń. Jednym z nich jest to ze szklaną podłogą, pod którą znajdowało się olbrzymie akwarium. Jego istnienie potwierdziła przed kilkunastu laty Katarzyna Ciryt, polska robotnica przymusowa, podczas II wojny światowej pracująca w zamku jako pokojówka. Niestety, pół wieku później pani Katarzyna nie była w stanie go wskazać, widząc znaczną przebudowę pomieszczeń i przejść prowadzących do nich. Druga z hipotez dotyczy zmian, jakie w przejętym obiekcie dokonało Wojsko Polskie. Decyzja samego prezydenta Bieruta spowodowała, że w połowie lat 50. zamek przejęło wojsko, ustanawiając w nim ośrodek wypoczynkowy dla wybranych. To wówczas – zapewne chcąc pozbyć się problemów – zamurowano m.in. słynny „pokój pancerny”, skarbiec, z którego tuż po wojnie wywieziono wiele drogocennych przedmiotów, należących do carskiego rodu Romanowów. Ponowne „odkrycie” skarbca nastąpiło w 2002 r. za sprawą tych samych eksploratorów, którzy teraz natrafili na tajemnicze przejście. Znajduje się ono w pobliżu skarbca. Zamurowana ścianka o szerokości zaledwie jednego pustaka świadczyć może o prowizorycznym dziele wojskowych. Co ciekawe, obok odkrytego przejścia prowadzi w dół... donikąd kolejna klatka schodowa. Ona także wymaga zbadania. Działające przy obiekcie Stowarzyszenie „Zamek Czocha”, które niedawno stało się członkiem zbiorowym DBV, niemieckiej organizacji zajmującej się starymi zamkami i gromadzącej dokumentację o nich, zamierza gruntownie przyjrzeć się dziełu Bodo Ebhardta. Czyni także starania, aby pokazać w Polsce jego dorobek twórczy. W ubiegłym roku zorganizowano w Niemczech wystawę poświęconą architektowi z okazji 150. rocznicy jego urodzin. W Polsce znajdują się dwa zamki, którym Ebhardt nadał nowy kształt – Grodziec i wciąż tajemnicza Czocha.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół