Nowy numer 16/2018 Archiwum

„Lalka”, Herbert i Katolik

– Stresowałam się kilka dni przed maturą, 
ale gdy już weszłam, ogarnął mnie spokój 
– mówi Patrycja.

W diecezji legnickiej są tylko dwie szkoły katolickie na poziomie kształcenia ponadgimnazjalnego. Pierwszą z nich jest Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. św. Franciszka z Asyżu w Legnicy, drugą – Salezjańskie Liceum Ogólnokształcące im. św. Jana Bosko w Lubinie.

W obu 4 maja absolwenci zasiedli do pisania egzaminów maturalnych.
Próbne były trudniejsze
Pierwszy dzień to pytania z języka polskiego na poziomie podstawowym i rozszerzonym. – Jestem humanistką, więc pisanie z języka polskiego to „mój dzień”, który jednak będzie trwał bardzo długo, bo najpierw czeka mnie poziom podstawowy, a później rozszerzony. Tak więc spędzę na sali ok. 6 godzin – mówiła Adrianna Kondracka. – Przygotowywałam się długo i jedynym problemem może być niewygodny temat. Wolałabym pytania z tego, co przerobiłam. Jest kilka tematów, w którym czuję się mniej pewnie. Ale będzie dobrze – podkreślała optymistycznie.
Wśród pierwszych wychodzących z sali w lubińskim Salezjanie była Patrycja Skrzyniarz. – Stresowałam się kilka dni przed maturą, ale gdy już weszłam, ogarnął mnie spokój. Była o wiele łatwiejsza niż się spodziewałam. Teksty do czytania ze zrozumieniem były proste. Także treści pozostałych zadań. Pasował mi też temat do wypracowania, bo mieliśmy do analizy wiersz Zbigniewa Herberta „Dałem słowo” – mówi Patrycja.
Dodatkowo na poziomie podstawowym młodzi zmagali się z fragmentami „Lalki” Bolesława Prusa. Z kolei na egzaminie rozszerzonym z języka polskiego maturzyści pracowali nad tekstem Parandowskiego o poetach oraz fragmentami dzieł Brunona Schulza, których motywem przewodnim był upływający czas. – Wszystkie zadania były zrozumiałe, nie było strasznie. Po przeczytaniu kilka razy wiedziałam, jak co zrobić – mówi Justyna Turek z lubińskiego liceum.
Może to poniekąd efekt owocnej pracy przed maturami, który był czasem normalnych lekcji, ale i pisania próbnych matur. – Poziom emocji jest nieporównywalny. Jednak pod względem poziomu, to tamte były wręcz z kosmosu! Jak wtedy zobaczyłam pytania, przestraszyłam się, że jeżeli takie same będą na prawdziwej maturze, to będzie problem. Ale na szczęście, pozytywnie się zdziwiłam – mówi Justyna.
Zaważyły języki
Od lat oba licea szczycą się wynikami egzaminów maturalnych wysoko powyżej średniej miejscowej i wojewódzkiej. Zdawalność w obu placówka osiąga zazwyczaj poziom 100 proc., podczas gdy średnia dla Legnicy wynosiła w 2015 roku 73,3 proc., a dla Lubina 77,4 proc.
Jak mówi ks. Mariusz Jeżewicz SDB, takie wyniki z egzaminów maturalnych, a także szeroko znane wartości, jakie przyświecają Salezjańskiemu Liceum Ogólnokształcącemu, sprawiły, że po 24 latach działalności jest to powszechnie znana i szanowana placówka. – W przyszłym roku będziemy świętować 25-lecie istnienia. Można powiedzieć, że daliśmy się poznać już jako środowisko i jako szkoła – mówi ks. Mariusz.
– To jedno z najlepszych liceów w regionie. Mój wybór był podyktowany głównie tym, że jest tutaj klasa o profilu humanistyczno-artystycznym, który ma rozszerzony pakiet nauki języka angielskiego. Chciałam wybrać taką szkołę średnią, która pozwoli mi dobrze zdać ten język na maturze, a później pójść na studia językowe – mówi Justyna.
Joanna Flak śmieje się, że wbrew obiegowym opiniom „katolickość szkoły jest do przeżycia”. – Salezjana wybrałam też ze względu na języki. Nie przeszkadzały mi modlitwy. Wiedziałam, że w tej szkole będzie to koniecznością, i można się było do tego przyzwyczaić. Nie było tragedii. Wielkim plusem na pewno jest atmosfera, która tutaj panuje. Ze względu na nią mogłabym chodzić tutaj jeszcze ze trzy lata – dodaje maturzystka.
Dotychczas chętnych do kształcenia się w obu liceach było więcej niż miejsc. Jak będzie w tym roku, przekonamy się w połowie czerwca, gdy uczniowie klas trzecich gimnazjów odbiorą wyniki swoich testów.


« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma