• facebook
  • rss
  • Czesi boją się rozbudowy Turowa

    Roman Tomczak

    dodane 06.04.2016 11:04

    Premier Sobotka i samorządowcy z Frydlandu boją się, że odkrywka pozbawi ich wody w kranach. PGE Turów: "Przeprowadzimy w tej sprawie badania środowiskowe".

    Czesi nerwowo zareagowali na wiadomość o rzekomych planach rozbudowy odkrywkowej kopalni węgla brunatnego pod Bogatynią.

    Media podały, że m.in. sprawa ta ma być omawiana podczas piątkowego spotkania czeskiego premiera Bohuslava Sobotki w trakcie jego
    wizyty w Warszawie.

    Czesi boją się, że rozbudowa "Turowa" spowoduje wysychanie wód gruntowych w oddalonym o kilka kilometrów Frydlandzie. Chcą, aby w tej sytuacji Polska dołożyła się do budowy nowych wodociągów i oczyszczalni ścieków.

    Władze PGE GiEK SA zapewniają, że obawy Czechów co do ekspansji "Turowa" na tereny przygraniczne są bezzasadne, a działania spółki nie wynikają z planów rozbudowy kopalni. Informację taką przekazała dziś Iwona Paziak, rzecznik prasowy PGE GiEK SA.

    - Chodzi jedynie o konieczność uzyskania decyzji pozwalającej na kontynuowanie wydobycia węgla po roku 2020, kiedy kończy się okres ważności aktualnej decyzji koncesyjnej - informuje. - Nie rozszerzamy zakresu eksploatacji ani nie zmieniamy warunków jej prowadzenia - zapewnia rzecznik.

    Dodaje, że spółka oceni wpływ odkrywki na środowisko i że procedury te uwzględniają uwagi strony czeskiej. Raport ma być przetłumaczony i przekazany stronie czeskiej, co określają przepisy o postępowaniu transgranicznym.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Komentowanie dostępne jest tylko dla .

    Reklama

    Zapisane na później

    Pobieranie listy

    Reklama

    przewiń w dół