• facebook
  • rss
  • Gotyk znowu zachwyca

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 50/2015

    dodane 10.12.2015 00:00

    Parafrazując historyczne powiedzenie, ten ołtarz wart jest Mszy. Warto się temu arcydziełu przyjrzeć osobiście.

    Wszystkie trzy kościoły tej niewielkiej parafii u podnóża Rudaw Janowickich są zabytkowe. W dodatku ten w Raszowie ukrywa oryginalne sarkofagi dawnych władców okolicy, rodziny von Schaffgotsch. Z kolei kościół parafialny pw. Wniebowzięcia NMP posiada przepiękny gotycki ołtarz główny. Datuje się go na rok 1525, jest to więc jeden z niewielu zachowanych bez zmian retabulów śląskich.

    To ołtarz składający się z szafy głównej oraz dwóch par skrzydeł. Czyli jest to pentaptyk. Jeżeli już znajdziemy gdzieś w Polsce ołtarz gotycki, to jest to naj- częściej tryptyk, czyli taki skła- dający się z szafy głównej i tylko jednej pary skrzydeł. – Jest to dzieło bardzo, bardzo wysokiej klasy. Gotycki pen- taptyk tak naprawdę jest obiektem muzealnym i niejedno muzeum byłoby gotowe o taki obiekt się bić – śmieje się Maria Lelek, konserwator.

    W zeszłym tygodniu zostały w nim na nowo zamontowane ostatnie elementy, które właśnie wróciły z konserwacji. Przywracanie go do pierwotnego blasku trwało ponad 3 lata.

    W pierwszym etapie została przeprowadzona konserwacja skrzydeł bocznych z płaskorzeźbami świętych, m.in. św. Marii Magdaleny, św. Ambrożego, św. Mikołaja, św. Sebastiana. Główna scena ołtarza – Wniebowzięcie NMP – jest pełna dynamizmu, barw, emocji. Jest tutaj kilkanaście postaci, każda wielowymiarowa. Scena przedstawia uczucia poszczególnych apostołów. Szczegółowość dzieła podkreślają nawet barwy twarzy poszczególnych postaci. Najjaśniejsze mają Jezus, Maryja i aniołowie, a także apostoł stojący najbliżej Jezusa, ten z otwartą księgą, czyli najprawdopodobniej św. Jan, „umiłowany uczeń”.

    W drugim roku na warsztat wzięto szafę główną i wieńczącą ją scenę Zwiastowania NMP. Teraz wróciły czwarte i piąte skrzydło, a także zrekonstruowane rzeźby z predelli. Ciekawostką jest, że o ile szafa główna przedsta- wia scenę Wniebowzięcia, to malowidła na skrzydłach pokazują sceny z Męczeństwa Jezusa. Na dodatek są one odwzorowaniem Małej Pasji autorstwa Albrechta Dürera!

    Interesujące jest też to, że wspomniane rzeźby z predelli tak naprawdę nie wróciły do Pisarzowic. Oryginalne rzeźby zaginęły przed 25 laty. Pozostały po nich tylko niewyraźne zdjęcia. Przystępując do rekonstrukcji, posiłkowano się więc tylko nimi i wiedzą o średniowiecznych rzeźbach tego typu. Najpierw zostały zrobione modele w glinie. Po korektach konserwatorskich zostały zrobione odlewy gipsowe, a na samym końcu wyrzeźbione właściwe figury w drewnie lipowym.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół