• facebook
  • rss
  • Uzbrojeni w wiarę

    Roman Tomczak

    |

    Gość Legnicki 49/2015

    dodane 03.12.2015 00:00

    Stwierdzenie, że Zakon Rycerzy Kolumba jest tylko dla prawdziwych mężczyzn, odkryciem Ameryki nie jest. Tylko tacy mężczyźni zebrali się na spotkaniu w salce parafii pw. św. Judy Tadeusza w Jeleniej Górze.

    Na całym świecie jest 1,8 mln członków tego bractwa. W Polsce ich liczbę szacuje się na ok. 4 tysiące. Ale w diecezji legnickiej nie ma jeszcze ani jednego. Jeszcze, bo wszystko wskazuje na to, że po zeszłotygodniowym spotkaniu założenie pierwszej Rady Rycerzy Kolumba jest tylko kwestią czasu.

    Przyjechali z niemal wszystkich zakątków naszej diecezji, a także z sąsiedniej Świdnicy. Która parafia będzie pierwsza? Na pewno któraś z reprezentowanych przez tych kilkudziesięciu mężczyzn, którzy w niedzielny poranek 29 listopada przyszli na spotkanie z Leszkiem Waksmundzkim, konsultantem Rady Najwyższej Zakonu Rycerzy Kolumba w Polsce. Pochodzący z diecezji radomskiej gość obszernie mówił o genezie organizacji. Zaczęło się, jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, od kryzysu. Wywołała go trudna sytuacja ekonomiczna w Ameryce przełomu XIX i XX w. – Wypadki przy pracy, często śmiertelne, powodowały, że rodzinom brakowało ojców. Państwo odbierało wtedy dzieci do przytułków. Wielu mężczyzn spędzało wolny czas przy alkoholu lub angażowało się w antykościelne stowarzyszenia – opowiadał L. Waksmundzki. – Doszło do tego, że władze amerykańskie zamierzały usunąć katolików z kraju. Z ratunkiem przyszedł ks. Michael J. McGivney, opracowując koncepcję świeckiego zakonu katolickich mężczyzn. Początkowo posądzano ich o antyamerykańskość, więc nazwali swoje stowarzyszenie Rycerzami Kolumba. Bo Kolumb, odkrywca Ameryki, nie mógł być kojarzony z antyobywatelskością. Poza tym w podróż życia wysłał Kolumba katolicki król Hiszpanii – podkreślał gość spotkania. Za cel swojej działalności organizacja obrała m.in. ewangelizację przez pracę i osobisty przykład, działalność charytatywną, obronę życia poczętego i umacnianie więzi rodzinnych. Obecnie Rycerze Kolumba to najliczniejsza organizacja katolików świeckich na świecie. Swoje rady ma nie tylko w USA, ale także w Kanadzie, Meksyku, na Filipinach czy w krajach Ameryki Łacińskiej. Od 2006 roku, realizując życzenie św. Jana Pawła II, są obecni także w Polsce. Pierwszym kapelanem Rycerzy Kolumba w Polsce jest kard. Franciszek Macharski. W bardzo podobny sposób doszło do pojawienia się pierwszego rycerza Kolumba w Jeleniej Górze. Jak mówi ks. dr Mariusz Majewski, proboszcz parafii pw. św. Judy Tadeusza, pomysł powołania w diecezji nowego stowarzyszenia świeckich zaproponował ordynariusz legnicki. – Biskup Kiernikowski miał na myśli jakieś przedsięwzięcie, którego członkowie mogliby w ramach formacji i samorealizacji zaangażować się w pogłębianie wiary i działalność na rzecz drugiego człowieka – opowiada ks. Majewski. Tak doszło do zaproszenia do jego parafii Leszka Waksmundzkiego. Liczba osób zapełniających salę parafialną była potwierdzeniem trafności tego wyboru. Większość stanowili mężczyźni w sile wieku, choć do Rycerzy Kolumba można wstąpić, mając 18 lat. Drugi warunek to praktykowanie wiary katolickiej. Leszek Waksmundzki opowiadał im m.in. o stopniach w zakonie i o codziennej pracy przy parafii. Jak mówił, może to być np. odgarnianie śniegu, mycie okien, rąbanie drewna czy wizyty z księdzem u chorych. Mówił także o czwartym stopniu członkostwa w zakonie, dającym prawo do noszenia uniformu Rycerza Kolumba z białą bronią przy boku. Pytań do gościa było wiele. Sporo dotyczyło obowiązków rycerskich. Jak się okazało, oprócz prac przy parafii należy do nich np. udział (co najmniej raz w tygodniu) w przyparafialnej Radzie Rycerzy Kolumba, odmawianie Różańca czy coroczna pielgrzymka do miejsc świętych. – Każde spotkanie Rady Rycerzy Kolumba musi być tak zorganizowane i przeprowadzone, żeby chciało się wszystkim przyjść na kolejne – instruował gość. – Dlatego obowiązuje na nich zasada, że każdy z rycerzy może zabrać głos w jednej sprawie tylko trzy razy i mówić za każdym razem nie dłużej niż trzy minuty – kontynuował. Takie relacje panujące wśród rycerstwa podobały się większości zebranych. Do obowiązków rycerza Kolumba należy także wpłacanie comiesięcznej składki, która wynosi 3 zł. Z zebranych w ten sposób funduszy Zakon Rycerzy Kolumba finansuje system ubezpieczeń społecznych (piąty co do wielkości w USA) czy pomoc charytatywną. Do tej pory struktury Zakonu na Starym Kontynencie powstały w Polsce, na Białorusi i na Litwie. Czynione są starania, aby idea ks. McGivneya dotarła także do Hiszpanii i Francji. Najbliższa Rada Rycerzy Kolumba została powołana we Wrocławiu. Każda jest lokalną wspólnotą rycerzy, złożoną z co najmniej 30 mężczyzn, działającą przy parafii. Przewodniczącym każdej rady jest Wielki Rycerz, wybierany spośród wspólnoty przez głosowanie lub wskazany przez kapelana Rady. Kadencja Wielkiego Rycerza trwa jeden rok.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół