Nowy Numer 8/2018 Archiwum

Falstart czy zapowiedź?

Na koniec listopada Szklarska Poręba i Karpacz tonęły w śniegu. Nie brakowało też narciarzy, choć wyciągi jeszcze nie działały.

Temperatura oscylująca w granicach zera stopni Celsjusza, zimny wiatr i zalepiający wszystko mokry śnieg. Taka aura nie odstraszała ani miłośników nart i snow- boardu, ani spacerowiczów. I jednych, i drugich można było spotkać w ubiegły weekend w karkonoskich kurortach.

Obecnych tu przez cały rok mieszkańców Dolnego Śląska wsparli poznaniacy, warszawiacy, a nawet mieszkańcy Świnoujścia. Nikt nie liczył na prawdziwą zimę (bo ta ma nadejść tu dopiero w styczniu), ale na uzdrowiskowy klimat. Dodatkową atrakcją był brak tłumów na ulicach i promenadach oraz w restauracjach, co niektórzy cenią sobie bardziej niż szusowanie po stokach Szrenicy, Kopy czy Świeradowa. Mimo to właściciele wyciągów i tras narciarskich zapewniają, że są dobrze przygotowani na przedświąteczną, noworoczną, a potem feryjną falę turystów. Gondole w Świeradowie jeżdżą już od ubiegłej soboty, ale do otwarcia sezonu narciarskiego kursowała wyłącznie turystycznie. Wyciągi na Szrenicę w Szklarskiej Porębie oraz na Kopę w Karpaczu zaczynają pracę 5 grudnia.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Reklama

Reklama

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy