• facebook
  • rss
  • Pakiet wychowawczy

    Jędrzej Rams

    |

    Gość Legnicki 47/2015

    dodane 19.11.2015 00:00

    Niemęskie nie jest szukanie pomocy. Niemęskie jest bezmyślne podążanie za trendami tego świat.

    Dzięki lubińskiej Specjalistycznej Poradni Rodzinnej im. Joanny Beretty-Molli po raz pierwszy w diecezji legnickiej odbyły się warsztaty dla ojców na temat ich roli w wychowaniu dzieci. Przeprowadził je Maciej Przybylski.

    – Zdecydowałem się zaangażować jako trener w Tato.net, bo sam jestem ojcem. Podchodzę do tego jak ktoś, kto prowadzi konkretny warsztat. Ale także angażuję się w każde zajęcia, oczekując, że wyjadę stąd bogatszy. Uczę się sam – mówi Maciej Przybylski. – Każdy z tych ojców ma swoją niepowtarzalną historię, bogatą w różne dobre i trudne doświadczenia. Ja im mówię na początku, i to jest prawda, że nie jestem specjalistą od ojcostwa. Jestem na równi z nimi, a często nawet chylę czoła przed ich wiedzą, wyczuciem, doświadczeniem. Wszystkie elementy spotkania wymagały od uczestników pełnej współpracy. W ten sposób ich zaangażowanie było pełne, nawet jeżeli początkowo nie do końca byli pewni, czy chcieli tu być. – Przyjechałem, bo namówił mnie kolega. Jestem ciekaw, co mają do powiedzenia o wychowaniu inni, co osiągnęli dobrego – mówi Robert Palicki. – Bardzo lubię poszerzać swoje horyzonty i swoją wiedzę. Nie muszę na razie zajmować się tym, jak reagować na kryzys wychowawczy, bo moje dzieci są jeszcze malutkie. Mogę jednak dowiedzieć się czegoś, na co zwracać uwagę, jak kształtować mojej postawy, by w przyszłości nie było problemów. Obecność na szkoleniu była dla niektórych dowodem troski o rodzinę i potwierdzenia dobrze pojętej męskości. – Otrzymaliśmy nasze dzieci w darze. Warto w dzisiejszych czasach szukać dobrego obrazu ojca. Człowiek uczy się przez całe życie, a wiele z tego, czego się już nauczył, musi sobie odświeżać. Każde takie uczestnictwo czy przeczytany tekst o rodzicielstwie rozwijają. To nie jest niemęskie. To właśnie na tym polega męskość, żeby iść pod prąd powszechnym opiniom. Każdy mężczyzna do tego dąży, mniej lub bardziej udanie – uważa Dominik Białasik z Leszna. Maciej Przybylski widzi sens takich spotkań, ponieważ dają one dodatkową siłę i wiedzę do podejmowania wyzwań wychowawczych. – Jestem człowiekiem wierzącym. Wierzę, że każdy z nas dostał od Boga pakiet umiejętności, wiedzy i sił, by sprostać wyzwaniom ojcostwa. Natomiast każdy z nas ma własną historię ojcostwa; taką górę, na którą musi wejść. Jan Paweł II opowiedział kiedyś Wandzie Rutkiewicz, że każdy z nas mas swój Mount Everest i każdy z nas inaczej go zdobywa. Pełen szacunek dla każdego ojca, który podejmuje ten trud. W dodatku wierząc, że Bóg go błogosławi – mówi Maciej Przybylski.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół