Rodzeństwo w drodze

Jędrzej Rams

dodane 29.07.2015 00:00

Eliza i Mikołaj z Pławnej Górnej tym razem idą wspólnie.

Ja idę po raz pierwszy – mówi Eliza. Jej brat Mikołaj idzie po raz drugi. – Trochę tak jest, że dałam się namówić bratu. Ale mamy znajomych, którzy chodzą dlatego to trochę jego zasługi, a trochę ich. Nie będę mogła pójść aż do Jasnej Góry. Ale kilka dni na pewno pójdę – mówi dziewczyna.

- W zeszłym roku szedłem już od Zgorzelca. Mnie namówiły w zeszłym roku dwie przyjaciółki. Zawsze byłem wierzący, ale od kilku lat, mogę tak powiedzieć, nawróciłem się. O wiele głębiej przeżywam swoją relację z Panem Bogiem. To mocniejsze przeżywanie, intensywniejsze życie religijne sprawia mi ogromną radość. A po pielgrzymce spodziewałem się, że będzie fajnie, ale zaskoczyłem się, że jest aż tak fajnie! Jak się raz pójdzie, to chce si wracać. Sama forma pielgrzymki, czyli pokutna, również jest wilce pociągająca. Jak się naprawdę wierzy w Boga, to radość sprawia i pokuta, i zabawa.
 

«« | « | 1 | » | »»
oceń artykuł
Komentowanie dostępne jest tylko dla .
przewiń w dół